Metoda na odzyskanie pieniędzy od nieuczciwego sprzedawcy, o której nie powiedział Ci Twój bank (a powinien).

Pod wpływem naszego ostatniego poradnikach o kartach kredytowych, coraz częściej dopytujecie o chargeback. Bardzo skuteczną, ale ciągle jeszcze mało znaną metodę reklamowania płatności dokonanych kartami kredytowymi lub debetowymi, a także przedpłaconymi. Dzięki temu w prosty sposób możesz otrzymać zwrot pieniędzy np. za błędnie wykonaną transakcję lub odzyskać pieniądze za niewykonaną usługę.

Dziś nadal większość lubi płacić gotówką uważając płatności kartą za niebezpieczne tymczasem to właśnie karta posiada zabezpieczenie, które Cię chroni przed oszustwem ze strony sprzedawców. Mowa tu oczywiście o chargeback’u.

Dlatego dziś dokładnie prześwietlam mechanizm działania chargeback’u, dzięki temu dowiesz się:

  • jakie transakcje możesz zareklamować
  • w jaki sposób dokonasz takiej reklamacji
  • jakie dokumenty mogą Ci się przydać
  • jaki masz termin na zgłoszenie takiej reklamacji

Lektura obowiązkowa dla każdego, w szczególności teraz, kiedy mamy okres świąteczny i możemy mieć niestety styczność z nieuczciwymi sprzedawcami, warto zatem mieć takiego mocnego asa w rękawie i dbać o swój własny interes.

chareback1200

Chargeback – jakie transakcje możesz zareklamować?

Bardzo dobrą wiadomością jest to, że reklamacji podlegają wszystkie możliwe transakcje wykonane przy użyciu każdego rodzaju karty Visa lub MasterCard. Dodatkowo, nie mamy tu żadnych ścisłych ograniczeń, a dzięki temu śmiało możesz ubiegać się o zwrot pieniędzy nawet za transakcje dokonane poza granicami kraju.

Procedura chargeback obejmuje pewne konkretne rodzaje transakcji, które podlegają reklamacji. Jest ich naprawdę bardzo dużo, a co za tym idzie masz naprawdę ogromne możliwości w dobieganiu się swoich praw i odzyskaniu straconych pieniędzy.

  • NIEOTRZYMANIE ZAMÓWIONEGO TOWARU –  w dzisiejszych czasach chyba każdemu z nas zdarzy się zrobić mniejsze lub większe zakupy przez internet. Kupujemy wszystko, od produktów spożywczych po sprzęt elektroniczny czy też bilety lotnicze. Niestety coraz częściej zdarza się, że pomimo uiszczenia opłaty za zamówiony towar, nie otrzymujemy go, czyli najnormalniej w świecie zostaliśmy oszukani

 

  • TOWAR/USŁUGA NIEZGODNA Z OPISEM – to sytuacje zdarzające się nagminnie: zepsuty sprzęt, ubranie którego wygląd odbiega od zdjęć opublikowanych w internecie, hotel niespełniający standardów za jakie zapłaciliśmy

 

  • POBRANIE PIENIĘDZY Z KONTA POMIMO ANULOWANIA TRANSAKCJI – zamówiłeś produkt, podałeś wszystkie dane, ale w ostateczności zmieniłeś zdanie i zgodnie z prawem zrezygnowałeś z zakupu. Niestety pomimo to sprzedawca pobrał sobie opłatę z Twojej karty

 

  • POBRANO OPŁATĘ ZA COŚ CZEGO W OGÓLE NIE KUPOWAŁEŚ – takie przypadki również się zdarzają, zerkasz na wyciąg z konta i okazuje się, że byłeś w jakimś sklepie w Gdańsku i kupowałeś niestworzone rzeczy i to jeszcze w czasie kiedy byłeś np. z rodziną na wakacjach zagranicznych – śmieszne, ale prawdziwe

 

  • POMYŁKA W NUMERZE KONTA – czasami robiąc przelew z karty w pośpiechu może się zdarzyć, że wkradnie nam się jakiś błąd i środki zostaną przekazane na konto inne niż powinny. To dość kłopotliwe i może zdenerwować człowieka, ale jak widzisz teraz nie musisz się już stresować i obawiać straty pieniędzy

 

  • KILKUKROTNE OBCIĄŻENIE RACHUNKU – mniej więcej taką sytuację miał Paweł, nasz redakcyjny kolega. Wybrał się na zagraniczne wakacje podczas których wynajął samochód, aby łatwiej mógł zwiedzać najciekawsze miejsca. W ostateczności wyszło tak, że firma, w której wypożyczył samochód, kilka razy ściągnęła mu z karty opłatę. Możecie sobie tylko wyobrazić minę Pawła, kiedy wrócił do kraju i okazało się, że z konta zniknęło mu trochę kasy. Na całe szczęście w odzyskaniu pieniędzy pomógł mu właśnie chargeback

Jak widzimy, sytuacji mających znamiona oszustwa jest bardzo dużo i mogą one dotykać coraz więcej osób. Z drugiej jednak strony mamy to szczęście, że w każdej z nich możemy skorzystać z możliwości zareklamowania transakcji wykonanych właśnie kartą. No właśnie, ale jak właściwie zrobić to, aby wszystko przebiegło szybko i przede wszystkim skutecznie.

Jak krok po kroku zareklamować transakcje dokonane kartą płatniczą?

Stało się, zamówiłeś konkretny produkt, a otrzymałeś coś co nijak ma się do Tego co zakupiłeś. Zamówiłeś w internecie drogi sprzęt, zapłaciłeś i nagle kontakt ze sprzedawcą urwał się. A może zapłaciłeś za wczasy, ale z winy biura podróży nigdzie nie poleciałeś? I co teraz? Jak domagać się swoich praw?

#1 KROK – ZGŁOŚ REKLAMACJĘ DO BANKU

W pierwszej kolejności zbierasz wszystkie możliwe dokumenty potwierdzające Twoje stanowisko, może to być między innymi:

  • potwierdzenie uiszczenia opłaty za towar/usługę,
  • jeżeli opłata została pobrana kilka razy to zapewnij wyciąg z konta i zaznacz te przypadki,
  • dokładna informacja o dacie dokonania zakupu,
  • wydruk maili, które wysyłałeś do sprzedawcy (jeżeli to robiłeś)
  • może masz zdjęcia zniszczonego sprzętu – dołącz

Ponadto każda złożona reklamacja powinna zawierać Twoje imię i nazwisko, datę wykonania transakcji oraz numer karty, której dotyczyło obciążenie. W reklamacji podajesz również dane sprzedawcy.

Mając takie mocne dowody kontaktujemy się z bankiem, może to być rozmowa telefoniczna, wizyta w oddziale lub wysłanie pisemnej reklamacji pocztą. Generalnie w pierwszej kolejności proponuję zadzwonić do banku, to najszybsza metoda załatwienia tej sprawy.

Może się zdarzyć, że pracownik będzie patrzył się krzywo na składanie takiej reklamacji, ale nie należy się tym przejmować. Bank ma obowiązek przyjąć i rozpatrzyć Twoją reklamację, jeżeli nie chce zrobić tego pracownik to na pewno zrobi to rzecznik klienta.

Jeżeli chodzi o termin na zgłoszenie takiej reklamacji to oczywiście nie ma tu ścisłych, odgórnych ograniczeń czasowych, wszytko zależy od banku. Zazwyczaj jednak przyjmuje się zasadę, że reklamację składamy jak najszybciej, ale maksymalnie do tych 120 dni od dnia, w której powinna zostać prawidłowo wykonana opłacona usługa.

#2 KROK – NADANIE NUMERU SPRAWIE

Po złożeniu reklamacji sprawie nadawany jest bieg i teraz wszystko jest już w rękach banku. W pierwszej kolejności sprawa otrzymuje  unikalny numer reklamacji i od tej pory w razie wszelkich pytań możesz powoływać się właśnie na ten numer.

Dalej mamy już tylko ciąg procedur, mających na celu szczegółowe wyjaśnienie wszelkich okoliczności. Bank przede wszystkim kontaktuje się z centrum autoryzacyjnym, które pośredniczyło w dokonywanej transakcji i naświetla całą sytuację.

Nasze centrum autoryzacyjne, czyli acquirer to nic innego jak podmiot zajmujący się otwieraniem, a także prowadzeniem specjalnych kont dla tych osób, które chcą przyjmować wszelkie płatności kartą, ale w formie online. To właśnie centrum rozliczeniowe ściąga płatności z Twojej karty i przekazuje je do sprzedawcy. Ale to nie wszystko ponieważ centrum rozliczeniowe jest odpowiedzialne za płynność finansową sprzedawcy i jeżeli on zrobi jakiś przekręt to właśnie acquirer zajmuje się procesem reklamacji.

#3 KROK – WYNIKI REKLAMACJI

Centrum autoryzacyjne po przyjęciu zgłoszenia kontaktuje się ze sprzedawcą i przedstawia całą reklamację z prośbą o ustosunkowanie się do niej. Natomiast sprzedawca cóż…zbyt dużego pola manewru nie ma, może reklamację uznać lub nie, ale nic nie jest dla niego takie proste.

Reklamacja może zostać nieuznana, ale taka decyzja musi opierać się na konkretnych dowodach potwierdzających stanowisko sprzedawcy. Jeżeli nie chce uznać reklamacji to musi okazać dowody potwierdzające jego decyzję. Z tym może być akurat ciężko bo niby jak udowodni to, że wyjechałeś na wakacje skoro tak nie było. A jak nie ma dowodów to klient i tak musi otrzymać zwrot

Sprzedawca może nie udzielić żadnej odpowiedzi na złożoną reklamację, a co za tym idzie i tak będzie ona automatycznie uznana i otrzymasz zwrot pieniędzy.

Może uznać reklamację, przyznać się do błędu i zwrócić pieniądze. I to rozwiązanie najczęściej spotyka wszystkich, którzy zgłaszają taki chargeback.

#4 KROK – INFORMACJA DLA CIEBIE

Sprzedawca przedstawia swoje stanowisko do centrum rozliczeniowego, a ono przekazuje je do banku. Teraz pozostaje już tylko poinformować klienta o tym jaką decyzję podjął sprzedawca.

Jeżeli przedstawił niezbite dowody na swoją niewinność – zwrotu gotówki nie będzie natomiast jeżeli nie przedstawił żadnych dowodów to klient otrzymuje zwrot pieniędzy. Dzieje się to poprzez zablokowanie środków na koncie wystawcy karty i przekazanie ich klientowi.

Taka procedura trwa zazwyczaj ok 1,5 miesiąca od momentu zgłoszenia problemu przez bank do centrum rozliczeniowego. Ale w każdej sytuacji warto decydować się na chargeback ponieważ Ty nic na tym nie tracisz, a możesz tylko utrzeć nosa nieuczciwemu sprzedawcy i odzyskać utraconą gotówkę.

Jak widzisz chargeback to dla Ciebie bardzo prosta procedura, która musi zakończyć się skuteczną reklamacją i zwrotem gotówki jeżeli w odpowiedni sposób przygotujesz się do ubiegania o swoje prawa. Co więcej wszelkie formalności załatwia za Ciebie bank i centrum autoryzacyjne więc to dodatkowa wygoda i oszczędność czasu. A po uzyskaniu odpowiedzi na reklamację pozostaje Ci czekać na Twoje pieniądze.

Podsumowanie

Tak jak wspominałam na samym początku, chargeback to ciągle mało znana metoda dochodzenia swoich praw w momencie kiedy zostaliśmy oszukani przez nieuczciwego sprzedawcę. Wszystko za sprawą tego, że banki nie chwalą się tym, że w swoich zasobach posiadają takie możliwości. Przede wszystkim dlatego, że nie chcą dokładać sobie dodatkowej pracy. A w przypadku klientów to czasami duża strata.

Natomiast chargeback może być czasami jedynym ratunkiem dla klientów. Dlatego zachęcam, aby za każdym razem gdy będziecie czuć się oszukani przez sprzedawcę zgłaszajcie taką reklamację do banku. Jeżeli jakaś transakcja budzi Wasze zastrzeżenia to proście o wyjaśnienia.  Jeżeli bankomat nie wyda Ci całej kwoty, o którą poprosiłeś również żądaj wyjaśnień i to samo jeżeli pobrana została Wam opłata za transakcję, której nie wykonaliście.

Liczę zatem, że mój artykuł rozjaśnił Wam wszystkie najważniejsze kwestie dotyczące chargebacku i od teraz będziecie wiedzieli jakie prawa Wam przysługują oraz będziecie z nich śmiało korzystać. Pamiętaj – dla Ciebie chargeback jest DARMOWY!

Niemniej zapraszam do dyskusji, czy ktoś w Was miał już taką sytuację, w której musiał zgłaszać reklamację na transakcje wykonane kartą i chce się pochwalić jak to przebiegło? Staliście się ofiarami nieuczciwych sprzedawców, udało się odzyskać pieniądze?

Otrzymuj informacje o nowych promocjach - polub nas na FB:

 

komentarzy 116

  1. Kamil napisał(a):
    Ciekawy artykuł.
    Dziękuję za kolejną dawkę przydatnych informacji 🙂
    • Moniaki.pl - Dominika napisał(a):
      Proszę bardzo, staraliśmy się jak najlepiej przygotować ten artykuł.
    • Aga napisał(a):
      Witam,
      Kupiłam przez internet kombinezon dla dziecka za 600 zł. Zapłaciłam kartą. Po ponad 2 m-cach zamiast kombinezonu dotarła do mnie z Chin kurtka warta 40 zł (bez metki). Bank twierdzi, że nie mogę złożyć reklamacji i skorzystać z chargeback ponieważ towar dotarł…Czy jest możliwe, że niektóre Banki mają prawo odmówić przyjęcia reklamacji? Czy jeżeli oszust zamknął rachunek w banku, będzie możliwość odzyskania pieniędzy?
      Z góry dziękuję za pomoc 🙂
    • Moniaki.pl - Dominika napisał(a):
      Płaciłaś za towar kartą? Tłumaczenie Banku jest mało prawidłowe (przynajmniej ja ta uważam) jedyne co zgadza się w całej historii to to, że coś do Ciebie dotarło, ale nie jest to to co zamawiałaś. Jeżeli produkt nie spełnia Twoich elementarnych oczekiwań czyli jest zupełnie czymś innym co było zamówione to chargeback Tobie przysługuje.
      Na Twoim miejscu zebrałabym potrzebną dokumentację – czyli może w internecie jest strona sprzedawcy gdzie są zdjęcia oferowanego towaru, do tego zrób zdjęcia tego co zostało Tobie przysłane, ściągnij potwierdzenie płatności za towar. Napisz maila do sprzedawcy z prośbą o wyjaśnienia i zażądaj zwrotu gotówki – ten mail to też dowód na to, że działałaś w tej sprawie. To wszystko przedstaw w Banku, jeżeli odmówią to poproś o oficjalne pismo z podstawą prawną, które będzie tłumaczyło odmowę wszczęcia procedury chargeback. 🙂
    • Aga napisał(a):
      Witam,

      Chciałam bardzo podziękować za artykuł. Przed jego przeczytaniem nie wiedziałam o procedurze chargeback.
      5 lutego opisywałam na Waszym forum transakcję przeprowadzoną z oszustem z Chin (zakup kombinezonu za 600 zł, zamiast którego dostałam kurtkę wartą 10 USD – płatność kartą kredytową).
      Zgodnie z Waszą sugestią 2 miesiące temu złożyłam w banku dokumentację dotyczącą transakcji (pomimo, że opiekunka mojego konta twierdziła, że raczej nie mam szans na pozytywne rozpatrzenie wniosku).
      Dzisiaj z niedowierzaniem przeczytałam pismo o POZYTYWNYM rozpatrzeniu reklamacji 🙂 !!!!! Bank Pekao S.A. odzyskał całą kwotę!
      Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam 🙂

    • Moniaki.pl - Dominika napisał(a):
      Pamiętam Twoją sytuację, nie była ona ciekawa, ale cieszę się że udało się wszystko wyjaśnić i że pieniądze do Ciebie wrócą – to najważniejsze 🙂 Gratuluję raz jeszcze! 🙂
    • Basia napisał(a):
      Mam pytanie do Agi,
      Mam bardzo podobna sytuacje tylko ze z torebka.
      Czy odsylalas te kurtke do Chin?

      Z gory dzieki za odpowiedz.
      Pozdrawiam

    • Iwona napisał(a):
      witam. czy z tej usługi można skorzystać jeżeli obiekt wynajmujący pobrał mi z karty 100% płatności mimo odwołanej rezerwacji.
    • Moniaki.pl napisał(a):
      A jaka była umowa w sensie jak dokonywaliście rezerwacji i pojawił się temat ewentualnego anulowania rezerwacji to jak „obiekt wynajmujący” się do tego odnosił, jakie miał stanowisko?
  2. Krzysztof napisał(a):
    Dawno o tym wiedziałem, ale nigdy nie korzystałem.A czy chargeback dotyczy też transakcji przy użyciu kodu blik?
    • Łukasz napisał(a):
      Właśnie o to zapytałem dzisiaj na stronie facebook systemu blik. Usunęli mój post,
    • Moniaki.pl - Dominika napisał(a):
      A o co dokładnie ich pytałeś? 🙂
    • Michal napisał(a):
      A ja skomentowałem na FB ten post Łukasza (nie usunęli go wcale, ale fakt, że trudno go znaleźć: https://www.facebook.com/blikmobile/posts/1009926485816290) i zadałem pytanie w swoim komentarzu o to czy jeżeli transakcja BLIK obciąża konto karty kredytowej to w przypadku nieuczciwego sprzedawcy nadal możemy odwrócić obciążenie na karcie kredytowej. Zadałem to pytanie również wysyłając prywatne pytanie do BLIK na FB, ale odpisali, że muszą to zweryfikować i wtedy odpowiedzą, może nawet jutro. Zobaczymy. Swoją drogą nie słyszałem o takich zapisach reguł kart kredytowych, które wykluczałyby możliwość Chargeback transakcji wykonanych za pośrednictwem jakiegoś systemu rozliczeniowego jak np. BLIK. Chyba, że ktoś wie coś o tym i potrafi wskazać odpowiednie zapisy…
  3. Natalia napisał(a):
    Niestety znam przypadek, że bankomat nie wypłacił 100 złotych, które zostały pobrane z konta, a reklamacji nie przyjęto. Jest to dla mnie niewiarygodne, że tak się sprawa skończyła (tzn. nijak) i wychodzi na to, że bank ukradł te pieniądze.
  4. Anka napisał(a):
    Bardzo fajny i ciekawy artykuł. Podobają mi się twoje artykuły i sposób w jaki piszesz 🙂

    Co do charge back’u – zastanawiam się też: czy w przypadku np. przysłania wadliwego towaru z zamówienia internetowego, muszę najpierw wykorzystać procedurę reklamacji towaru u sprzedawcy, czy mogę ją pominąć i złożyć od razu wniosek i chargeback?

    Czasem, jeśli sprzedawca kręci już na starcie i otrzymaliśmy towar wadliwy, nie mamy ochoty jeszcze dalej pakować się z nim w reklamację, które przedłużą cała procedurę, wiążą się często z odsyłaniem towaru (koszt, który nie zostanie zwrócony, jeśli przedawca będzie szedł z zaparte i nie uzna reklamacji) itd.

    • Moniaki.pl - Dominika napisał(a):
      Jeżeli chodzi o towar wadliwy to w pierwszej kolejności reklamujesz go u sprzedawcy. Czasami może się okazać, że sprzedawca wysłał dobry produkt, a został on uszkodzony w transporcie np. przez kuriera, sprzedawca nic o tym nie wie i może być zdziwiony Twoim zgłoszeniem, jeżeli możesz to najlepiej wyślij mu również zdjęcie zniszczonego towaru. Jeżeli uzna reklamację (a pewnie tak zrobi dla dobra swojego interesu) to pewnie przyśle Ci bezpłatnie nowy towar, sprawny i poprosi o zwrot (na jego koszt) tego uszkodzonego.

      Tak było w moim przypadku i cała reklamacja wraz z otrzymaniem nowego towaru trwała 3 dni, nie powiem byłam mega wkurzona i zareagowałam bardzo szybko, bardzo stanowczo od samego początku wspierając się przepisami prawa. Przeprowadziłam zarówno rozmowę telefoniczną ze sprzedawcą (a raczej było to mój monolog z jasnymi warunkami, ale również wysłałam maila z oficjalnym stanowiskiem. Mówię mi przeprowadzenie całej procedury przebiegło bardzo szybo. W ogóle nie było mowy, że będę na własny koszt zwracać towar, sprzedawca sam przysłał kuriera.

      Ale..jeżeli sprzedawca zlekceważy problem to wtedy Ty możesz od razu zgłosić chargeback w banku dostarczając jako załączniki tę reklamację zgłoszoną u sprzedawcy. Nie ma co się z nimi szarpać, zgłaszasz problem, on się nie przyznaje to ok, idziesz do banku i niech oni to rozwiązują. Wskazujesz dokładnie okoliczności i zaznaczasz, że sprzedawca nie przyznaje się do zarzucanego mu zaniedbania. I jeżeli za transakcję zapłaciłaś kartą i dostarczyłaś niezbitych dowodów to odzyskasz pieniądze. 🙂

      Dziękuję bardzo za pozytywną opinię na temat poradnika. 🙂

  5. Jadwiga napisał(a):
    a co jeżeli zwróciam towar zakupiony na prezentacji,zapaciam kartą, a sprzedawca obiecuje,że odda i – nie oddaje kasy?
    • Moniaki.pl - Dominika napisał(a):
      Jak masz pisemną deklarację tego sprzedawcy, że zwróci pieniądze, ale nie zwraca to możesz od razu iść z reklamacją do banku. Wystarczy, że opowiesz całą historię i poprosisz o odzyskanie pieniędzy. Szkoda żebyś Ty traciła czas na tego sprzedawcę. Tylko czy masz jakieś potwierdzenie, że zwróciłaś towar?
  6. Jadwiga napisał(a):
    Mam tylko dowód nadania paczki.A zobowiązała się ustnie,przez telefon.
    • Moniaki.pl - Dominika napisał(a):
      W sumie nic nie tracisz, możesz spróbować złożyć chargeback w banku i może oni odzyskają pieniądze szybciej. Teraz i tak czekasz na krok ze strony sprzedawcy więc można w ramach oczekiwania i tak zgłosić to do banku bo może okazać się, że sprzedawca nie zwróci Ci tych pieniędzy polubownie.
  7. Jadwiga napisał(a):
    Dzięki Kochana. Spróbuję i jak można,dam znać jaki efekt. Pozdrawiam
  8. Gosia napisał(a):
    A ja mam taki problem: zamówiłam towar w polskim sklepie internetowym, paczkę otrzymałam z Chin! zamiast oryginalnych butów New Balance, otrzymałam nieoryginalne buty firmy NIKE (bardzo kiepskiej jakości), wyglądające zupełnie inaczej niż te, które zamawiałam (zamawiałam bordowe, dostałam czarno-białe)… sprzedawca pisze tylko po angielsku i przyznał się do błędu (mam to na mailu). Nie chce natomiast zwrotu towaru i proponuje abym te buty zatrzymała (sic!) lub komuś odsprzedała (proponuje za to rekompensatę 50 zł!, za buty zapłaciłam 300 zł…).
    Zgłosiłam reklamację do banku i bank żąda abym odesłała paczkę do Chin i dostała potwierdzenie od sprzedawcy że towar otrzymał (sprzedawca nie odpowiada już na maile, nie mam jego adres – na paczce był jedynie adres Pekin)… jest to dla mnie jawne oszustwo…
    Co zrobić w takiej sytuacji?
    • Moniaki.pl - Dominika napisał(a):
      Przyznam, że sytuacja jest bardzo trudna i jak najbardziej jest to oszustwo bo inaczej to tego nazwać nie można. Wysyłanie paczki do Chin to bez sensu, przecież ten człowiek może tej paczki nie odebrać bo po co mu ona skoro ma już pieniądze. Wgl taki adres lub osoba może nie istnieć, a Ty tylko narazisz się na dodatkowe płatności – nie no to to nie ma sensu.

      Może spróbuj zgłosić to do UOKIK, w sprawach indywidualnych świadczą oni bezpłatną pomoc prawną, myślę że tam znajdzie się osoba, która będzie w stanie coś doradzić, a nawet nie zdziwię się jak spotkali się już z taką sytuacją i będą wiedzieli co krok po kroku zrobić. Tu (https://uokik.gov.pl/pomoc.php) możesz znaleźć rzecznika dla Twojej miejscowości i możesz napisać maila, liczę że tam znajdziesz pomoc. 🙂

    • Lidia napisał(a):
      Chyba mam indentyczny problem, 20 października zamówiłam (i zapłaciłam kartą kredytową ponad 300zł, zresztą pobrali jeszcze więcej, niż akceoptowałam) buty derby damskie Bugatti (bordowe lakierowane półbuty) na stronie iperuka. Dziś otrzymałam cuchnące chińskie trampki… . Zastanawiam się właśnie, co z tym zrobić.
    • Moniaki.pl - Dominika napisał(a):
      Moim zdaniem koniecznie wszcząć procedurę chargeback’u i to jak najszybciej. Moim zdaniem nie będzie tu problemu z odzyskaniem pieniędzy jeżeli towar nie spełnia faktycznych wymagań, nie jest czymś co zamówiłaś. 🙂
  9. Gosia napisał(a):
    Dziękuję bardzo za pomoc! 🙂 skontaktuję się zatem z UOKiKiem! 🙂 polecam wszystkim charge back, bo już raz dzięki takiej opcji udało mi się odzyskać pieniądze za niewykonaną usługę 🙂
    • Lukasz napisał(a):
      Dziś przypadkiem trafiłem na tą stronę zrezygnowany już odzyskaniem kasy za kupiony motorek ,zamiast motorku chinole przysłali mi okularki za 3 dolary jakas masakra jak to zobaczyłem ,1szy raz tak dałem się wkręcić ,aż nie wierzyłem że tak się dałem wkręcić heheh ,mam nadzieję że ten charge back tez dziala w Angli ,jitro pojde i zobacze a jak mi sie uda to normalnie bedę dziękował za ten artykuł ,pozdrawiam Luki
    • Moniaki.pl - Dominika napisał(a):
      Jeżeli to była płatność kartą to powinno podziałać 🙂 Trzymam kciuki i jak coś to służę pomocą 🙂
  10. Arek napisał(a):
    Wszystko pięknie ładnie, ochrona Visa chargeback ect, ale nikt nie pisze, że banki tym się nie chwalą i bardzo niechętnie przyjmują reklamacje – co ciekawe taki Nest bank tego samego dnia ją odrzuca nakazując np Klientowi kontakt ze sprzedawcą (gdzie takiego kontaktu przy braku zapłaconego towaru nie ma), lub przy zakupie na portalach kontakt z portalem (np Allegro) gdzie Allegro nie jest stroną transakcji…. Taka walka z wiatrakami, zabawa w kotka i myszkę, wydłużanie procedury ect….
    • Moniaki.pl - Dominika napisał(a):
      Rozumiem Cię doskonale, Twoim zdaniem powinno to działać tak, że wszystko od samego początku jest załatwiane przez bank, aby skrócić procedury i czas oczekiwania na zwrot pieniędzy. Przyznam, że jest to dobra myśl i wiadomo że bardzo wygodna dla osób, które czują się oszukane przez sprzedawcę.
      Ale taka jest procedura, że najpierw musisz skontaktować się ze sprzedawcą i polubownie poprosić o zwrot pieniędzy i wtedy wszystko kończy się na poziomie Waszej rozmowy. Jeżeli chodzi o Allegro to zawsze jest gdzieś kontakt do sprzedawcy i możesz przecież z nim się skontaktować. 🙂 Często sprzedawcy przyznają się do błędu i np. wymieniają zepsuty towar, albo pozwalają zwrócić towar w ciągu np. 14 dni i wtedy też sprawa rozwiązuje się szybko.
      Chargeback to spora ostateczność np. w momencie kiedy Ty skontaktowałeś się ze sprzedawcą a on nie chce z Tobą współpracować w zakresie zwrotu pieniędzy lub wymiany towaru. Jeżeli Ty przyjdziesz do banku i pokażesz dowód na to, że podjąłeś próbę kontaktu ze sprzedawcą i okazała się ona być bezskuteczna to wtedy bank nie może odmówić Ci pomocy. 🙂
  11. Michał napisał(a):
    A jak wygląda sprawa w przypadku bankructwa biura podróży lub linii lotniczej? Np. zakładamy, że kupiliśmy bilety z wyprzedzeniem a między czasie linia lotnicza ogłosiła upadłość (np. Alitalia)?
    • Moniaki.pl - Dominika napisał(a):
      Jeżeli zapłaciłeś za wyjazd/bilety kartą to możesz również skorzystać z obciążenia zwrotnego czyli chargeback,u należy tylko złożyć reklamację w banku, który wydał kartę. 🙂
  12. Endo napisał(a):
    Dzień dobry
    A jak wygląda sprawa chargeback w sytuacji, gdy kupuję na allegro u prywatnej osoby, płace karta kredytowa i nie otrzymuję towaru? Też mogę starać się o chargeback?
    • Moniaki.pl - Dominika napisał(a):
      Tak tu też będzie działaś procedura chargeback. Jednak zanim z nią wystartujesz to powinieneś mieć dowód na to, że próbowałeś dogadać się ze sprzedającym, czyli np. zgłaszałeś mu problem i poprosiłeś o zwrot wpłaty.
  13. Martyna napisał(a):
    Witam serdecznie, mam pytanie czy w moim przypadku będzie działać procedura chargeback. Zakupiłam wczasy do Turcji płacąc kartą kredytową. Niestety w czasie pobytu nasze dziecko zachorowało, dokładnie złapało wirus w hotelu typowy jak się okazuje dla tego kraju. Menager hotelu dokładnie orientował się co to za choroba, przedstawil mi nawet kartę z logiem hotelu i informacją jak hotel ma postępować w razie zachorowania przez dzieci.karte oczywiście zatrzymałam i posiadam. Zostaliśmy skazani na 5 dni siedzenia w pokoju z dzieckiem, nie skorzystaliśmy więc z połowy urlopu i całej oferty, dodam iż kilkakrotnie próbowaliśmy skontaktować się z naszym rezydentem , niestety nie przybywał na umówione spotkania, pozostawił nas samych z problemem. Z biurem również drogą mailową próbowałam się kontaktować, również bez odzewu z ich strony. Totalne zlekceważenie nas. Chcieliśmy skrócić pobyt w hotelu, niestety nie mieliśmy takiej możliwości. Ponowię pytanie, czy w takim przypadku zadziała procedura chargeback?
    • Moniaki.pl - Dominika napisał(a):
      Bardzo możliwe, że nie. Chargeback dotyczy bardziej kwestii na wzór: jedziecie na wyjazd i hotel 2 gwiazdkowy i wygląda fatalnie, a miał być 5 gwiazdkowy z full udogodnieniami. Tu mamy kwestię choroby dziecka, dziecko zachorowało ale nie musiało zachorować i teraz pytanie co dokładnie było przyczyną choroby – jeżeli złe warunki panujące w hotelu, dziwne posiłki lub jakiekolwiek zaniedbania ze strony organizatora wyjazdu to można próbować coś zdziałać. Ale jeżeli będą oni w stanie udowodnić, że choroba to wynik klimatu i np. jadąc tam „powinniście to wiedzieć” to będzie ciężko. To może być ciężka batalia – na złe warunki hotelowe możesz mieć dowód w postaci zdjęć, a jak tu przedstawić chorobę – jakaś karta leczenia?
  14. Martyna napisał(a):
    Tak posiadamy kartę leczenia, kartę z hotelu z opisaną procedurą postępowania w razie wystąpienia wirusa. To typowy wirus koksakai, który dzieci nabywają najczęściej po kąpieli basenowej.
    • Moniaki.pl - Dominika napisał(a):
      Pod chargeback to raczej nie będzie zakwalifikowane, ale może jakieś odszkodowanie od biura podróży? Może wasza wycieczka posiadała jakieś takie ubezpieczenie na wypadek choroby?
  15. Martyna napisał(a):
    Będę dokładnie sprawdzać. Dziękuję serdecznie za odpowiedź. Pozdrawiam ?
  16. Adam napisał(a):
    Pani Dominiko – mam nietypową sprawę odnośnie chargeback. Czy można jakiś kontakt mailowy prosić do Pani ? Z góry dziękuję.
  17. Olena napisał(a):
    Witam! A czy można odzyskać w taki sposób jeżeli nie było zapłacono kartą, a był zrobiony przelew bankowy?
    • Moniaki.pl - Dominika napisał(a):
      Niestety dotyczy to tylko karty. Jeżeli czujesz się oszukana i masz dowód opłacenia czegoś to zawsze możesz poprosić o pomoc UOKiK. W razie pytań zapraszam. 🙂
  18. Agnieszka napisał(a):
    Witam,mam problem tego typu,iż w dniu 16.11.2017 r zrobiłam zakupy w Kauflandzie we Wrocławiu,za które zapłaciłam 20,81zł. W sobotę 18.11. na moim koncie ściągnęło tę sumę i dodatkowo 272,32 zł. z tego też sklepu.Okradziono mnie.Dzwoniłam do banku,zgłosiłam reklamację,nr.reklamacji nie otrzymałam.W sklepie też zgłosiłam problem od razu w sobotę.Co mogę jeszcze zrobić i czy mam zablokować konto?Transakcję za 20,81 zł .robiłam kartą zbliżeniową ,a transakcja na kwotę 272,32 zł.została podobno zrobiona(tak mnie powiadomił bank) przy użyciu mojego pinu,o której ja nic nie wiem.
    • Moniaki.pl - Dominika napisał(a):
      Jeżeli Bank informuje, że płatność została wykonana Twoją kartą przy użyciu PINu, a Ty o tej płatności nic nie wiesz to w pierwszej kolejności ja bym zmieniła pin – to teraz najważniejsze bo jeżeli ktoś zna PIN to będzie z tego korzystał jeżeli raz mu się udało. Jeżeli płatność była wykonana w tym samym sklepie to można zawnioskować w sklepie o zabezpieczenie monitoringu – może pamiętasz nr kasy przy której robiłaś zakupy. Ja jeszcze zgłosiłabym sprawę za policję np. razem z ewentualnym nagraniem z monitoringu.
      Tu chargeback nie będzie działał bo jakby płatność była potwierdzona, nie masz towaru, który mogłabyś zwrócić. Może miałaś ubezpieczoną w Banku kartę?
  19. art napisał(a):
    Ja reklamowalem transakcje karcianą na 12 euro w mbanku. Zwrocili :). Ciekawe czy przy wiekszej kwocie by poszlo tak samo sprawnie.
    • Moniaki.pl - Dominika napisał(a):
      Jeżeli reklamacja byłaby uzasadniona to myślę, że wysokość kwoty nie byłaby ważna – zwróciliby 🙂
  20. Anna napisał(a):
    Jesli zalozmy ktos cię oszuka na stawkę załóżmy mniej niż 100 zł to jest szansa ja odzyskać ? Czy szkoda zachodu ? Chodzi o udowodnienie ze oszuści nie sa bezkarni i musza ponieść konsekwencje
  21. Anna napisał(a):
    Jesli zalozmy ktos cię oszuka na stawkę załóżmy mniej niż 100 zł to jest szansa ja odzyskać ? Czy szkoda zachodu ? Chodzi o udowodnienie ze oszuści nie sa bezkarni i musza ponieść konsekwencje
  22. Anna napisał(a):
    Jesli zalozmy ktos cię oszuka na stawkę załóżmy mniej niż 100 zł to jest szansa ja odzyskać ? Czy szkoda zachodu ? Chodzi o udowodnienie ze oszuści nie sa bezkarni i musza ponieść konsekwencje
  23. Ania napisał(a):
    Jesli zalozmy ktos cię oszuka na stawkę załóżmy mniej niż 100 zł to jest szansa ja odzyskać ? Czy szkoda zachodu ? Chodzi o udowodnienie ze oszuści nie sa bezkarni i musza ponieść konsekwencje ?!!!!?!!!
  24. ANIA napisał(a):
    Ciesze sie ze znalazlam ten artykuł tez zostałam oszukana zakupilam 19 lutego 2018 r.na stonie internetoweJ cafeobywatelska.pl kurtke ralph lauren w kwocie 379,55zł z plus wysyłka 1.89zł razem 381.44zł zaplacilam karta nie wiedzialam ze przelew idzie do chin dopoki z konta mi nie znikły pieniadze i to w kwocie 405 zł z groszami przy zakupie nie dostalam potwierdzenia na emaila troche zaczelam sie martwic pisalam do nich poprzez strone zero odpowiedzi po wielokrotnych upomnieniach dostalam informacje 8.03.2018 drogi kliencie twoja przesylka zostala wyslana podanli nr nadania i strone gdzie moge sledzic paczke …wczoraj otrzymalam paczke 15.03.2018 po otwarciu sie rozczarowalam bo zawartosc nie przypomina tego co zamowilam …poinformowalam sprzedawce juz wczoraj na ten email co mi przyslali nr nadania ale zero odzewu dzis tez napisalam …mam porobiona dokumentacje screny zamowienia ze strony zdjecia realnego przedmiotu…jako ze nie jestem wlascicielem konta niczego praktycznie sie nie dowiedzialam dlatego maz dzwonil na infolinie .. poczytalam o tym changebank i pani na infolini nas uspokoila ze sprawe mozna zalatwic nawet telefonicznie a ze jest w pracy to jutro bedziemy dzialac .Moje pytanie czy napewno odzyskam te pieniadze i po jakim czasie
    Pozdrawiam Ania
    • Moniaki.pl - Dominika napisał(a):
      Jeżeli Bank uzna chargeback (a z tego co piszesz wynika, że powinien) to zwrócą Ci pieniądze pobrane z karty i powinno to nastąpić niezwłocznie po zakończeniu całej procedury, ale ciężko by mi było określić jak długo to trwa :/
  25. Darek napisał(a):
    Dzień dobry)
    Super, ze Panią tu znalazłem.
    Otóż, kupiłem bilet na mecz w Barcelonie, liga mistrzów, Chelsea vs. Fc Barcelona, na stronie onlineticketexpress.com
    Bilety miały być najpóźniej 2 dni przed przylotem, oczywiście nie było, podałem także dane hotelu, w którym mieszkaliśmy. W dniu meczu napisałem maila, ze czekam na bilety, będą asap padło w odpowiedzi, Max. Do 17.oczywiscie nie było…
    O 18 otrzymałem info, ze biletów nie otrzymam, anulowano zamówienie z uwagi na fakt, iż zawiódł dostarczyciel…
    Kontaktowałem sie z opiekunka z banku PKO BP, bardzo chętnie pomoże.
    Moje pytanie, skoro jechałem tylko na mecz od środy do niedzieli, innych samolotów z Poznania nie miałem, czy należy mi sie także zwrot kosztów hotelu i samolotu jako skutków oszustwa.
    Dziekuje i pozdrawiam
    Darek
    • Moniaki.pl - Dominika napisał(a):
      Wydaje mi się, że tu chargeback obejmie tylko bilety ponieważ to ich nie otrzymałeś pomimo zapłaty. Jeżeli chodzi o lot i hotel to tu zwrotu mógłbyś oczekiwać od Organizatora całego przedsięwzięcia, ale to już nie jako chargeback ponieważ lot został zrealizowany, a hotel udostępniony więc tego nie można uznać za oszustwo. Co innego gdyby lot się nie odbył i hotel nie spełniał żadnych standardów.
  26. Darek napisał(a):
    Dziekuje, bank analizuje i twierdzą, ze może otrzymam cały zwrot. Zobaczymy.
    Pozdrawiam i gratuluje prędkości odpowiedzi-)
    Darek
    • Moniaki.pl - Dominika napisał(a):
      Przykro mi, że oczekiwałeś na odpowiedź, ale na chwilę obecną samodzielnie odpowiadam na komentarze i od godziny 15 miałam już przerwę i powróciłam do pracy dopiero ok 21 ponieważ po całym dniu musiałam trochę jednak odpocząć 😉
  27. Darek napisał(a):
    Dominiko, to był komplement! Byłem miłe zaskoczony, ze tak szybko odpisałas.
    Pozdrawiam.
    Darek
    • Moniaki.pl - Dominika napisał(a):
      A ja się bardzo przejęłam tym, że ktoś musiał czekać na odpowiedź ponieważ zawsze staram się być do waszej dyspozycji i zawsze źle się czuję jak ktoś zbyt długo czeka na odpowiedź ;(
  28. Adrian napisał(a):
    Witam. Czy chargeback działa gdy wysłałem pieniadze oszustowi z konta bankowego?
  29. Mateusz napisał(a):
    Zrobiłem przelew i towar do mnie nie przyszedł. Co mam zrobić?
    • Moniaki.pl - Dominika napisał(a):
      Kontaktowałeś się ze sprzedawcą? Masz jakieś maile, które do niego wysyłałeś?
  30. Mateusz napisał(a):
    Jak dzwonię to nie ma takiego numeru. I dzisiaj już tego sklepu nie ma
    • Moniaki.pl - Dominika napisał(a):
      A jakieś maile lub inna korespondencja? Dowody opłat?
  31. Paula napisał(a):
    A ja mam trochę inny przypadek..
    Jestem sprzedawcą, dziennie dokonuje kilkuset transakcji, około 60% to płatność kartą. W terminal wpisuje kwoty od kilku złoty do kilku tysięcy. Co w sytuacji jeśli pomyliłam się o 10 złoty na niekorzyść klienta, a ani ja ani on w trakcie transakcji nie zauważyliśmy błędu?
    Niestety taka sytuacja miała miejsce. Po kilku godzinach klient zorientował się, że wystąpił błąd. Wrócił, przedstawił sytuacje, został mu zaproponowany zwrot tych 10-ciu złotych w gotówce. Nie przystał na tą propozycje. (system, na którym pracujemy nie przewiduje innego rozwiązania takiego problemu). Klient stwierdził, że odwoła się do odpowiednich instytucji. I tutaj na myśl przyszedł mi chargeback.
    Czy odwołując się w tej sytuacji do banku, może otrzymać odpowiedz pośrednią (tj. otrzymując na konto tylko to niesłusznie pobrane 10 złotych).
    • Moniaki.pl - Dominika napisał(a):
      Myślę, że w tym przypadku chargeback nie pomoże. Przede wszystkim dlatego, że jego idea jest inna ma on pomóc odzyskać pieniądze w przypadku oczywistego oszustwa, czyli np. ktoś kupił jakiś produkt niezgodny z opisem, produkt był uszkodzony lub w ogóle go nie otrzymał pomimo uiszczenia opłaty. Wtedy osoba poszkodowana najpierw polubownie próbuje wyjaśnić zajście i odzyskać pieniądze (wysyła zapytanie do sprzedawcy aby mieć dowód w Banku) dopiero jak polubowne załatwienie sprawy nie pomaga to wtedy wnosi się do Banku prośbę o wszczęcie procedury chargeback.
      W Twoim przypadku jest trochę inaczej, Ty jako sprzedawca popełniłaś błąd, do którego się przyznałaś i chciałaś dobrowolnie naprawić szkodę więc poszkodowany powinien przyjąć fizyczny zwrot gotówki i po sprawie. On odmówił, czyli nie chciał tak naprawdę rozwiązania problemu i tu Bank nie będzie chciał podjąć się zadania ściągnięcia pieniędzy.
  32. malgorzata napisał(a):
    Bardzo prosze o porade… Zlozylam zamowienie w sklepie internetowym, oplacilam 20 marca- 600 zl. Paczka zostala wyslana do mnie 21 marca, paczka zagraniczna DHL Polska-Anglia. Do dzis paczki nie mam. Zglaszalam problem, byly opoznienia w statusie paczki. Obecnie, od 8 dni na stronie DHL widnieje to samo- z powodu uszkodzenia paczki, paczka nie moze byc dostarczona. Kontaktowalam sie ze sklepem- nie maja potwierdzenia tego od dhl, ktory wyslal do nich wiadomosc, ze nie wiedza, gdzie jest paczka?????? Na pytanie, czy zostana mi zwrocone pieniadze lub paczka zostanie wyslana ponownie otrzymuje ta sama odpowiedz- jezeli DHL potwierdzi, ze paczka zostala uszkodzona i bedzie ona do nas odeslana wyslemy do pani nowa paczke. Nie rozumiem na co ja mam czekac? Nie mam paczki i Dhl nie dostarczy mi tej paczki. Wysylam maile i dzwonie grzecznie proszac o zwrot pieniedzy i slysze to samo, ze dopoki dhl nie zwroci paczki nie moga mi zwrocic pieniedzy. Dodam, ze jest to sklep z kosmetykami pewnej znanej osoby, wspaniale prosperujacy, ze wspanialymi opiniami, takze jestem bardzo rozczarowana.
    • Moniaki.pl - Dominika napisał(a):
      Jeżeli za zakupy zapłaciłaś kartą to ja bym postąpiła w taki sposób:
      1. Robię screen informacji ze strony DHL gdzie jest informacja, że z powodu uszkodzenia nie można doręczyć paczki
      2. Napisałabym oficjalnego maila do sklepu kosmetycznego z prośbą o niezwłoczne rozwiązanie problemu ponieważ NIE ze swojej winy nie możesz odebrać przesyłki, na którą czekasz już ponad miesiąc co jest karygodne bo np. przesyłka miała być doręczona w 48h. Napisz też, że jeżeli do końca tygodnia sprawa się nie wyjaśni to: zgłaszasz to do UOKiK oraz występujesz do Banku z prośbą o wszczęcie procedury chargeback dzięki czemu odzyskasz pieniądze ponieważ pomimo proszenia NIE otrzymałaś zamówionego towaru.
      Krótko i na temat, bez żadnych „ale” albo zrzucania winy na siebie, Ty jesteś klientem i należy Ci się szacunek. 🙂 A jak sklep kosmetyczny nie wie co się dzieje z paczką to w ich interesie jest złożyć reklamację na zaginięcie przesyłki – jeżeli wysyłają przesyłki kurierem to pewnie mają jakąś umowę z firmą i mogą takie rzeczy egzekwować.

      Jak nie będzie odzewu to w poniedziałek składaj sobie w Banku chargeback i już, nie będziesz się prosić. 🙂

  33. Malgorzata napisał(a):
    Bardzo dziekuje za odpowiedz. Dziekuje za pomoc, pozdrawiam serdecznie
    • malgorzata napisał(a):
      Witam ponownie. Pisalam do pani wczoraj w sprawie zaginionej czy tez uszkodzonej paczki, wyslanej Dhl z Polski do Anglii. Napisalam dzis do sklepu oficjalnego maila. Oto odpowiedz sklepu:
      Uprzejmie informujemy, że sprawa jest wyjaśniana przez DHL, jednak zawsze trwa to bardzo długo
      – przesyłki zagraniczne przechodzą przez szereg punktów kontrolnych
      i każdy z nich, w trakcie procedury reklamacyjne, musi odnaleźć dane dotyczące tej przesyłki,
      tj. datę i godzinę nadejścia przesyłki do danego punktu i to, w jakim była stanie
      oraz datę i godzinę opuszczenia przesyłki w drogę do następnego punktu odbioru.
      DHL ma swoje procedury i niestety zawsze jest to proces długotrwały.

      Reklamacja jest monitorowana przez naszą firmę logistyczną i otrzymałam zapewnienie,
      że otrzymamy informację o tym, gdzie się aktualnie znajduje i w jakim jest stanie.

      Tuż po jej otrzymaniu skontaktujemy się z Panią, żeby ustalić kolejne etapy tej reklamacji
      – czy zdecyduje się Pani jednak odstąpić od umowy, czy też jednak pozwoli nam Pani
      skompletować dla Pani nową przesyłkę i wysłać ją inną firmą kurierską
      z odpowiednim zadośćuczynieniem.

      MOJE STANOWISKO W TEJ SPRAWIE JEST TAKIE, ze ja nie chce juz czekac, ja chce poprostu moje pieniadze odzyskac. Czyli stanowisko sklepu w tej sprawie sie nie zmienilo, ja nie rozumiem tego, dlaczego ja, jako klient musze czekac na odpowiedz DHL? Czy w takim razie mam skladac prosbe do banku o chargeback?

    • Moniaki.pl - Dominika napisał(a):
      Przez wiele punktów to ona nie przeszła raczej skoro tak szybko została uszkodzona, a jeżeli weźmiemy pod uwagę to że wszystko jest elektroniczne to ustalenie takich faktów powinno być szybkie. Generalnie to cała reklamacja powinna być rozwiązywana pomiędzy sklepem a DHL, a nie Tobą bo Ty jesteś tylko odbiorcą. Ja bym do tej Pani napisała, że Ty już zdecydowałaś i żądasz zwrotu całej kwoty jaka zapłaciłaś za przesyłkę, a jak oni już będą mieć ją po tych reklamacjach to niech się sami z nią bawią, a Ciebie w To nie mieszają. Poproś o zwrot pieniędzy i zaznacz, że jeżeli ich nie otrzymasz to będziesz wnioskować w Banku o wszczęcie procedury chargeback.
  34. malgorzata napisał(a):
    Dzien dobry. Pisalam do pani w sprawie niedostarczonej paczki do Anglii. Sklep nie zwrocil mi pieniedzy. Dzis zgodnie z zapowiedzia wnioskowalam w banku o chargeback. No i okazalo sie, ze nie moga przyjac mojego zgloszenia…. Bo placilam wprawdzie karta inteligo, ale prze PAYu …. I dalej nie mam pieniedzy i nie mam paczki… Co ja moge zrobic z tym dalej?
    • Moniaki.pl - Dominika napisał(a):
      Najlepiej zgłosić to do UOKiK – też powinni móc tu pomóc. 🙂
  35. Paweł napisał(a):
    Witam i proszę o pomoc.
    Będąc w Zakopanem zgubiłem kartę. Rano okazało się że z mojego konta wyparowało ok. kilka tys. za płatności zbliżeniowe MO/TO w jakimś nocnym klubie. Natychmiast zadzwoniłemna infolinie zastrzec karte i zareklamować płatności (nie autoryzować). Reklamacja została przyjęta, ale środki po kilku dniach zeszły z kwoty blokad i obciążyły konto, ale podobno mam jeszcze czas na reklamację. Oczywoście kiedy wspomniałem o chargebacku w banku udawali że o tym nie wiedzą.
    Pytanie jakie mam szanse kiedy ktoś zatwierdzał transakcje skradzionym pinem a monitoring z klubu jest już wykasowany?
    • Moniaki.pl - Dominika napisał(a):
      Zgubiłeś kartę – ok, a jak ktoś znalazł się w posiadaniu PINu?
  36. Paweł napisał(a):
    No właśnie. Nie przypominam sobie żebym go nosił w feralnej saszetce z dokumentami ale nie wiem tego na 100% w kazdym razie na infolini dowiedzialaem się że transakcje MO/TO to m.in takie gdzie wystarczy przepisać dane z karty i wpisać kod CCV ale reszty szczegółów nie mogę się dowiedzieć o operacjach bo zastrzegłem dokumenty i dopiero znowu mam iść do placówki banku. Czy jeżeli wykomuje transakcje karta od wielu lat za 100-300zl to biuro bezpieczeństwa nie stwierdzi że to dziwne skoro minuta po minucie byly platnosci po 2tys. 3tys. 5tys i kilka mniejszych tym bardziej jezeli to byly oszczednosci wielu miesiecy a nie zarabiam zbyt wiele :/
    Wczytuje sie w rozne regulaminy i boje sie ze skoro ktos wszedl w posoadanie pinu to moga potraktowac to jako rażące niedbalstwo :/ Jest sens jakiejkolwiek walki? 🙁
    • Moniaki.pl - Dominika napisał(a):
      Znam kogoś kto miał podobną sytuację, a dokładnie zgubił kartę i trochę stracił kasy. Sprawa była zgłoszona i na policji i w Banku, ale nie udało się ostatecznie wyjaśnić sytuacji tzn. sprawdzano godziny płacenia kartą i miejsca i niby monitoring, ale sprawa stanęła w martwym punkcie. A powiedz mi czy karta była może ubezpieczona?
  37. Konrad napisał(a):
    Witam zakupiłem koparko ładowarkę idealny kontakt ze sprzedającym został dokonany przelew niestety przelew był robiony w banku po wysłaniu do sprzedającego maila ze zdj potwierdzajacym wpłate nie mineło 3 dni kontakt się urwał i ani maszyny ani pieniędzy proszę o pomoc jak mogę starać sie o zwrot pieniędzy?
    • Moniaki.pl napisał(a):
      Ja bym wydrukowała wszelką korespondencję ze sprzedającym i poszła z tym do Banku z zapytaniem czy da się wszcząć procedurę chargeback ponieważ mi się wydaje, że jeżeli to był przelew to można nie dać rady. Koparko-ładowarka (która nie jest zabawką) to trochę kosztowna zabawa i to trzeba wyjaśnić – można zgłosić to do UOKiK a nawet do prokuratury.
  38. Klaudia napisał(a):
    Dzień dobry. Miałam ostatnio taką sytuację, że kupiłam sukienkę za niecałe 200 zł na instagramie (Pani prowadzi sklep na instagramie). Okazało się, że to oszustka, wszystkie zdjęcia rzeczy kopiowała z innych sklepów. Zamówienie złożyłam poprzez wiadomość prywatną na instagramie, zrobiłam przelew i zostałam zapewniona, że po zaksięgowaniu wpłaty paczka zostanie wysłana. Pani zgarnęła pieniądze, a paczki nie ma… Czy w takim przypadku również mogę złożyć reklamację w banku? Mój bank to Alior Bank. Bardzo proszę o odpowiedź.
    • Moniaki.pl - Dominika napisał(a):
      Przede wszystkim zbierz całą historię rozmowy ze sprzedawcą, czyli od początku zakupu, aż do momentu, w którym dążysz do polubownego rozwiązania sprawy czyli chcesz zwrotu pieniędzy za niedoręczenie zamówionego towaru. Chargeback tego nie obejmie jeżeli był to przelew a nie płatność kartą. Możesz jednak całą sprawę zgłosić do UOKiK.
  39. Krzysztof napisał(a):
    Dzień dobry 🙂
    Bardzo ciekawy artykuł – ciekaw jestem, czy okaże się przydatny w moim wypadku. A wypadek dość dziwny. Po powrocie z Malezji odkryłem niepokojące ruchy na swoim koncie – otóż booking.com pobrał z mojej karty 3 różne kwoty, bez podania jakiegokolwiek uzasadnienia. Owszem, korzystałem z ich systemu rezerwacji, ale za każdym razem wybierałem opcję płatności gotówką na miejscu. Oczywiście sprawę zgłosiłem do bookingu. I przez miesiąc nic z nimi nie załawiłem :/ Ich księgowość nie potrafi znależć tych „moich” wpłat. Widać, że mają system zniechęcania klienta – na moje kolejne maile za każdym niemal razem odpowiada kto inny (nigdy nie podając nazwiska), raz po raz domagają się tych samych danych, które już wcześniej im podałem i generalnie mają klienta w… Korzystając z Pani światłych porad zgłosiłem problem do swego banku (Alior) i zgłosiłem reklamację. Zobaczymy, jaki będzie efekt. Tak czy owak, z bookingiem już się pożegnałem.
    • Moniaki.pl - Dominika napisał(a):
      Jeżeli ściągane były należności z karty (jako płatność kartą) to taka reklamacja powinna pomóc. Tym bardziej jeżeli masz na to dowody w postaci „ruchów” na karcie – mam na myśli ściągnie opłat.
    • Krzysztof napisał(a):
      A jednak chargeback działa 🙂 Dziękuję za pomoc. Wprawdzie długo to trwało, a i Alior ma procedury zniechęcające klienta do takiego działania, jednak w końcu odzyskałem swoje pieniądze.
    • Moniaki.pl - Dominika napisał(a):
      Super! Bardzo się cieszę 🙂 Gratuluję 🙂
  40. Kinga napisał(a):
    Zamówiłam buty na stronie internetowej Sklep on-line strona opatrzona certyfikaty-brzesko. Zamówienie złożone 3 maja (9 zostało pobrane pieniądze z konta) oplata zrobiona kartą do dnia dzisiejszego nie otrzymałam paczki na meile nie odpisują a opłata poszła. mam jedynie potwierdzenie na koncie i na meilu??? jak odzyskać pieniądze?
    • Moniaki.pl - Dominika napisał(a):
      Drukujesz maile oraz potwierdzenie zapłaty, idziesz do Banku i prosisz o przeprowadzenie procedury chargeback 🙂 Mówisz, że masz maile więc próbowałaś ugodowo załatwić całą sprawę – nie chcieli więc pozostaje Ci takie działanie. 🙂
  41. Anna napisał(a):
    Mam pytanie a co w momencie jeśli nie chodzi o towar a o usługę?
    Umówiłam się z gościem, że pomoże mi napisać 4 rozdział pracy mgr. Połowę zapłaciłam przed napisanie drugą połowę miałam wysłać po zakończeniu tego rozdziału. Umowy oficjalnejj nie było, jedynie warunki umówione mailowo.
    Czy w takiej sytuacji też mogę się ubiegać o usługę chargeback?
    • Moniaki.pl - Dominika napisał(a):
      A płaciłaś mu kartą? Jeżeli nie kartą i nie było to na podstawie umowy, a tylko maili to bardziej by to można było załatwić na drodze sądowej niż bankowej.
  42. Anna P napisał(a):
    Dzień dobry . Czy procedura chargeback (jako forma reklamacji) powinna zakończyć się w ciągu 60 dni? Czyli jeśli w ciągu 60 dni bank mi nie odpowiedział jest to jednoznaczne z uznaniem mojej reklamacji?
    • Moniaki.pl - Dominika napisał(a):
      Procedura chargeback powinna trwać 1,5 miesiąca, 2 miesiące to już maksymalny okres. Ja na Twoim miejscu skontaktowałabym się z Bankiem i poprosiła o informację, w jaki sposób została rozpatrzona reklamacja. 🙂
  43. aga napisał(a):
    witam, co w przypadku gdy bank nie uzna reklamacji bo nie uzyskał odpowiedzi od agenta rozliczeniowego obslugującego punkt ? czy jest podstawa prawna, która nakazuje bankowi uznać reklamację pomimo braku odpowiedzi od agenta?
    • Moniaki.pl - Dominika napisał(a):
      Ja bym się od tej decyzji odwołała ponieważ brak odpowiedzi to brak odpowiedzi, a nie wyjaśnienie problemu. Zakończenie procedury z argumentem „nie mamy odpowiedzi” to tak naprawdę nic. To tak jak Ty byś mi pożyczyła 10 000 zł, wezwiesz mnie do zwrotu, ale nie otrzymasz ode mnie odpowiedzi oraz zwrotu gotówki i pomyślisz sobie „no trudno, przepadło”. To że ja nie działam, aby rozwiązać problem to nie zmienia faktu, że na mnie ciąży obowiązek zwrotu gotówki. Tak samo jest w tym przypadku – to, że ktoś nie odpowiedział to nie znaczy, że nic złego nie zrobił. Ja na Twoim miejscu to bym się odwołała i nakazała uznanie Twoich racji.
  44. Andrzej napisał(a):
    Wczasy zagraniczne- chargeback
    Warunki zakwaterowania i wypoczynku były niezgodne z umową stron i opisem katalogowym- brud, smród i niezjadliwe posiłki. Potwierdziła to pisemnie na miejscu rezydenta. Wymusiliśmy wręcz zmianę hotelu, rezydent pod naciskiem oferował jedynie taką pomoc, że zamówi taksówkę na nasz koszt i zrobimy też dopłatę do hotelu. Uznaliśmy, że jest to niepoważna propozycja i nie zgodziliśmy się na nią. Nasz upór sprawił, że jednak zmieniony został hotel na inny bez dopłat, ale nie dano nam możliwości samodzielnego wyboru hotelu. Potraktowaliśmy to jako świadczenie zastępcze.
    1. Hotel nie spełnił naszych oczekiwań, a organizator podjął jednostronną decyzję, ponieważ nikt nawet nie zapytał czy wyrażamy zgodę na ten obiekt. Oczekiwaliśmy 100 Euro rekompensaty lecz nie zostało nam przyznane, ponieważ jak organizator argumentuje otrzymaliśmy pokój typu suite w ramach rekompensaty.
    Organizator nie wywiązał się z pisemnej umowy i podjął jednostronną decyzję.
    Czy są to argumenty, aby starać się o chargeback?
    • Moniaki.pl - Dominika napisał(a):
      Widzę, że zamiast udanych wakacji to raczej nerwowa sytuacja, która z wypoczynkiem nie ma nic wspólnego. Jeżeli wyjazd/hotel nie spełniał Waszych oczekiwań i nijak miał się np. do hotelu, który mieliście otrzymać zgodnie z umową to jak najbardziej zwrot gotówki (chociaż części) Wam przysługuje. Tylko teraz istotne tej to czy np. macie może zdjęcia hotelu, jakim faktycznie byliście, czyli np. miało być 5 gwiazdek, a faktycznie na zdjęciu widać, że są to maks 4 gwiazdki? Miał być basen a go nie było? Hotel miał być blisko morza, a faktyczna odległość to było x kilometrów. Miała być cisz i spokój, a był zgiełk? Czy macie przy sobie to pisemne potwierdzenie rezydenta, że hotel nie spełniał Waszych oczekiwań (ten pierwszy hotel)? Hotel hotelem, ale zakładam, że na te zmiany straciliście czas, jaki miał być przeznaczony na wypoczynek – byliście przez to „dzień w plecy”, stresowaliście się itp – to też jest strata po Waszej stronie. Możecie złożyć chargeback w banku – za to nic nie płacicie, a może coś uda się zyskać.

      Tylko naprawdę proponuję skupić się na szczegółach i mocno pokazać ten kontrast – jak miało być, a jak było w rzeczywistości. Na hotel mogą mieć argument, że dali ten apartament, ale na straty w Waszej psychice – przecież jak zdenerwowaliście się po przylocie to dobrych kilka godzin Was trzymało takie napięcie nie będą mieć pewnie argumentu. Może do końca wyjazdu żyliście w stresie i teraz boicie się wyjazdów. I na tym bym się skupiła.
      Nie gwarantuję, że sprawa rozwiąże się pomyślnie, ale warto spróbować.

  45. Andrzej napisał(a):
    Dokładnie tak było.
    Nie mam doświadczeń z chargebackiem.
    Chcieliśmy sprawę polubownie sprawę załatwić już w miejscu wakacyjnego wypoczynku. Dostarczyliśmy do banku dokumenty o tym świadczące i dodatkowo poświadczone przez rezydenta czyli odpowiedź na naszą reklamację złożoną podczas wakacji: cytuję, że ze względu na niezgodności w opisie oferty ze stanem faktycznym przyznana została nam rekompensata, która pokryła różnicę w kosztach pojawiająca się przy zmianie hotelu. Dodam, że była to wymuszona przez nas zmiana hotelu, a rezydent nawet nie spytał czy wyrażamy zgodę na ten hotel, nie podpisywaliśmy żadnych dokumentów?
    1. Czy bank może zgodzić się z organizatorem wczasów ” na gębę”, że nie ma sobie nic do zarzucenia, ponieważ sprawa została załatwiona pomimo braku naszej pisemnej zgody na wymuszony hotel, z powodu braku jakiejkolwiek propozycji i niemożliwości przyjęcia przez nas tego hotelu, nie przedstawiając bankowi dokumentów świadczących, że zmiana hotelu nastąpiła za obopólną zgodą? Według mnie można to uznać jako świadczenie zastępcze, ponieważ na zmianę warunków muszą zgodzić się dwie strony?
    2. Czy można odwołać się od decyzji banku?
    3. A może powinienem się cieszyć, że otrzymaliśmy większy pokój, bo jak poinformowała nas rezydentka wszystkie inne były zajęte?
    • Moniaki.pl - Dominika napisał(a):
      „przyznana została rekompensata, która pokryła różnicę” – czyli to są te pieniądze, które były przyznane, a których Organizator nie poczuwa się wypłacić – tak? Jeżeli nie podpisywaliście żadnych dokumentów to tu jest kolejny argument – niewykonanie usługi, czyli zmiana hotelu bez Waszej zgody, otrzymaliście inny hotel niż był w umowie – prawda?

      Biorąc pod uwagę starty jakie ponieśliście i jakie opisaliśmy tu wspólnie wniosek jest (dla mnie jeden) – niezgodność stanu faktycznego z zobowiązaniami umieszczonymi w umowie. Czyli Bank powinien przychylić się do Waszej reklamacji – powiedzieć można wszystko, ale tu będą liczyły się dokumenty. Jeżeli Bank po rozpatrzeniu Waszej reklamacji nie przychyli się do Waszego stanowiska to pozostaje jeszcze UOKIK i oni (biorąc chociażby fakt że mamy teraz wakacje) mogą chętnie zająć się sprawą. Jeżeli masz w umowie opis hotelu XXXXX to taki hotel masz dostać, a nie otrzymujesz hotel YYYYY, o którym wcześniej nie słyszałeś.

      Cieszyć się, że otrzymaliście większy pokój – można się z tego cieszyć, ale…pomyśl co było gdyby okazało się, że wykupisz wakacje w Hiszpanii a oni wyślą Cię np. do Holandii. To co wtedy byłby argument – niech się Pan cieszy, że w ogóle Pan gdzieś wyleciał bo w samolocie do Hiszpanii to już nie było miejsca.

  46. Andrzej napisał(a):
    Nasz przypadek świadczy, że organizator wprowadzał turystów celowo w błąd, świadomie oszukiwał, ponieważ opis hotelu nic nie miał wspólnego z rzeczywistością. Dodam, że zrobiliśmy taką awanturę, że tylko nam zmieniono hotel. Na chwilę obecną hotel jest wycofany z oferty.
    • Andrzej napisał(a):
      Witaj Dominiko,
      Pomimo, iż Organizator wczasów nie przedstawił żadnego dokumentu świadczącego o swojej niewinności to wydawca karty dał wiarę organizatorowi. Jest to decyzja głęboko krzywdząca dla nas, ponieważ mieliśmy nadzieję, że reklamacja zostanie rzetelnie rozpatrzona. Sposób zawierania umowy jest przecież taki sam jak sposób wszelkich zmian na umowie czyli do wszelkich zmian potrzebna jest dwa dwóch stron. Jeżeli było inaczej to chyba świadczy, że organizator podjął jednostronną decyzję, bez mojej wiedzy i zgody czyli zostaliśmy oszukani.
      Co proponujesz w tej sytuacji, nie zamierzam tak sprawy zostawić?
  47. Monika napisał(a):
    Zakupiłam bilety na koncert. Kwota miała wynosić 2 tys. zł. W momencie autoryzowania przeze mnie transakcji, tzn. podania numeru karty i pinu kwota urosła do 8 tys. i na taką kwotę została obciążona moja karta kredytowa. Natychmiast skontaktowałam się ze sprzedającym informując go, że wprowadził mnie w błąd, że nigdy nie wyraziłam zgody na 0bciążenie mojej karty kredytowej na taką kwotę i że odstępuję od zakupu.
    Otrzymałam odpowiedź, że nie ma takiej możliwości, bo w jakimś tam punkcie regulaminu jest napisane o dodatkowych kosztach.
    Napisałam jeszcze raz, że było to bardzo nieczytelne i że nie autoryzowałam tak wysokiej kwoty, a poza tym mam prawo odstąpić w terminie dwóch tygodni od transakcji internetowej.
    Na chwilę obecną karta jest obciążona, a firma znajduje się w Szwajcarii.
    Jakie mam szanse na zwrot pieniędzy?
    • Moniaki.pl - Dominika napisał(a):
      Zgodnie z prawej, jeżeli ktoś zawarł umowę na odległość lub poza siedzibą przedsiębiorstwa to ma prawo odstąpić od umowy (bez podania przyczyny) w ciągu 14 dni (prawo do namysłu). Tu masz krótki termin i musisz działać szybko. Napisz pismo, podpisz się, zeskanuj i wyślij do sprzedawcy, w piśmie powołaj się na Ustawę o prawach konsumenta z dnia 30 maja 2014 r. Dz.U.2017.0.683 t.j.

      Chargeback tu raczej nie pomoże ponieważ sprzedawca sprzedał Ci towar. Niemniej na odstąpienie od umowy masz szansę. 🙂

  48. Monika napisał(a):
    Witam,

    Kupilam ostatnio buty (adidasy), zaplacilam karta kredytowa MasterCard – miaalobyc 48 funtow, nastepnego dnia zobaczylam, ze na mojej karcie jest blokada w wyzszej kwocie – jak sie okazalo 78 dolarow. Od razu powiadomilam sprzedawce o tym oraz o checi anulowania transkacji. Niestety… jak mozna sie spodziewac strona z ktorej zamowilam po dokladniejszym przyjrzeniu wyglada na oszustwo… pomimo tego, ze adres konczy sie na co.uk firma raczej tam sie nie znajduje (przelew poszed chyba do Chin), brak aresu, tel kontaktowego, tylko kontakt przez strone. Sprzedawca najpierw twierdzil, ze byc moze nie uda mu sie juz cofnac zamowienia a jesli nawet to bede musiala pokryc ‚cancellation fee’ w wysokosci od 10 do 30%… Po odpisaniu, ze brak takiej info na ich stronie oraz, ze to chyba nie jest do konca zgodnie z prawem nastepnego dnia otrzymalam odpowiedz, ze zwroca mi pieniadza ale dostane tylko 70% ze wzgledu na wykorzystywany przez nich kanal platnosci (??) oraz ze pieniadze otrzymam po uplywie 28 dni roboczych. odpowiedzialam, ze nie godze sie na to i, ze ponownie prosze o wyjasnienie dlaczego pobrano wiecej pieniedzy oraz zjakiego kanalu platnosci korzystaja. Poproszono mnie o wyslanie potwierzenia sciagniecia z konta tych 78 usd co zrobilam. Dalszej odpowiedzi nie mam. Juz wiem, ze to oszustwo… strona wyglada na podrobiona, brak komentarzy, danych kontaktowych… Osoba z ktora pisze nie podpisuje sie a jej angielski pozostawia wiele do zyczenia… Co powinnam teraz zrobic?, Karte zastrzeglam wczoraj, nie chce podawac tym ludziom zadnych wiecej detali bankowych… Czy mam szanse na charge back? Ile powinnam z tym czekac? Karta z WBK. Z góry dziékuje za pomoc

    • Moniaki.pl - Dominika napisał(a):
      No jasne, że robisz teraz chargeback – prosiłaś o zwrot pełnej kwoty, a oni mają wymówki więc nie ma co dyskutować. Zbierz całą dokumentację + wiadomości wymienione ze „sprzedawcą” i złóż reklamację w BZ WBK. Rozpatrywanie powinno potrwać ok. 30 dni. BZ WBK przykłada się do reklamacji i jestem przekonana, że dołożą wszelkich starań, aby wszystko wyjaśnić. 🙂
    • Monika napisał(a):
      Dziekuje za pocieszenie 🙂 – byc moze sie uda. Wlasnie zglosilam reklamacje dolaczajac cala korespondencje, bo ‚sprzedawca’ zaczal juz niestworzone historie wymyslac. Troche mi glupio, ze dalam sie tak nabrac i teraz mysle, ze dobrze, ze tak szybko zastrzeglam karte bo zamiast 310 pln mogloby byc duzo wiecej.
    • Moniaki.pl - Dominika napisał(a):
      Wiesz, ze sprzedawcą to nie ma już co dyskutować – miał okazję się tłumaczyć, a teraz jak sprawa jest w Banku to niech oni się tym zajmą i oby jak najszybciej zwrócili Ci pieniądze. 🙂
  49. Monika napisał(a):
    Dziekuje za pomoc! Dam zna jak sprawa sie zakonczyla 🙂
    Pozdrawiam serdecznie
  50. Aneta napisał(a):
    Witam,
    Mam problem zamówiłam buty że strony najmodniejsze obuwie. pl, było napisane, że wysyłka w ciągu 24 godzin, niestety buty nie doszly, zero odzewu że strony sprzedawcy, numery telefonu nie ma, jest mail, na który nikt nie odpowiada. Pieniądze przelałam. Szukając w internecie znalazłam forum, gdzie ludzie piszą, że to jest jakiś oszust, jego firma nie istnieje tam, gdzie jest to zawarte na stronie. Czy jak pójdę do banku, zwrócą mi pieniądze?? Jak widać nie jestem pierwsza, która padła ofiarą oszustwa tej firmy.
    • Moniaki.pl - Dominika napisał(a):
      A robiłaś przelew z konta czy opłacałaś zamówienie kartą? Jeżeli kartą to można zrobić chargeback i pieniądze wrócą. Jeżeli był to przelew z konta to może być z tym problem i raczej będzie trzeba prosić o pomoc UOKiK.
  51. KRYSTYNA napisał(a):
    Witam!Kupiłam okulary Roberto Cavalli w sklepie internetowym ,niby sklep znajdował się w Angli I zapłaciłam kartą koszt okularow 183zł.Gdy otrzymałam paczke 13.09.2018 az zamarłam oczą nie wierzyłam ze zamiast okularów ktòre zamòwilam były chinskie okulary innej firmy I na dodatek podrobione firmy Okey.Szukałam pomocy w internecie az natchnełam się na ten artykuł I wczoraj zadzwoniłam do banku Pani mowiła abym poszła na policje ze bank nie zajmuje sie takimi rzeczami ale ja sie uparłam I kazałam aby przyjeła zgłoszenie I przyjeła a dzisiaj weszłam na swoje konto I pieniazki wrociły.Jestem szczęsliwa I dziekuje takimi ludzią jak Pani ze jest ktos kto umie pomóc I doradzic.
    • Moniaki.pl - Dominika napisał(a):
      Ojej, bardzo się cieszę 🙂 Super, że wszystko się rozwiązało i pieniążki wróciły do Ciebie tak szybko! 🙂 Miło mi czytać takie wiadomości – rewelacja! 🙂
  52. Robert napisał(a):
    Witam.Podczas pobytu na wczasach w jednym ze sklepow jubilerskich do ktorego zaciagnal nas rezydent zakupilem zloty pierscionek dla partnerki placac karta.Po powrocie do Polski chcialem sprawdzic czy faktycznie jego wartosc jest taka jak za nia zaplacilem i czy materialy z ktorych jest wykonany sa zgodne z certifikatem ktory otrzymalem.Niestety po ekspertyzie jubilera okazalo sie ze cena jest mocno zawyzona a pierscionek odbiega jakoscia od tego co w certyfikacie.Czy w tym wypadku moge sie ubiegac o zwrot przez charge back
  53. olaf napisał(a):
    Witam
    A co w sytuacji gdy zakup był dokonany w NIEISTNIEJĄCYM sklepie? Zapłata kartą kredytową (kartę natychmiast zablokowałem). Przelew poszedł na jakieś konto do Singapuru. Fikcyjny sklep zlokalizowany na serwerze w USA podszyty pod wykasowana polską domenę. Czy są szanse na odzyskanie kasy (200 zł). Dzięki za odpowiedź.
    • Moniaki.pl - Dominika napisał(a):
      Jeżeli nie ma żadnego kontaktu ze sprzedawcą (a z tego co wiedzę nie ma) to proponuję od razy iść do banku i tam wszcząć procedurę chargeback.
  54. Dawid napisał(a):
    Witam
    2 tyg temu w sobote zamówiłem na olx konsole za 1000zł. 4 dni później przyjechał kurier Inpost i zapłaciłem mu kartą za przesyłkę. W paczce zamiast konsoli ujrzałem kilka cebul i kabel internetowy. Sprawę zgłosiłem na policję i do banku. Rozpocząłem reklamacje w banku Pko Bp, musiałem wysłać im wszystkie dowody i teraz czekam na odpowiedz, Dodam że nie mam juz kontaktu ze sprzedającym(oszustem) ponieważ konto na olx zostało zablokowane, nr nie odpowiada. Czy jest możliwość że odzyskam pieniądzę? Co jeśli oszust wybrał już pieniądze z konta lub co gorsza konto to było na inną osobę?
    • Moniaki.pl - Dominika napisał(a):
      Jeżeli płatność była wykonana kartą to są realne szanse na odzyskanie pieniędzy. Bardzo dobrze, że szybko zostało złożone zgłoszenie do Banku i teraz trzeba czekać na (mam nadzieję) dobre informacje.

Napisz komentarz