Moniaki już na INSTAGRAMIE! 👈 kliknij i obserwuj
OSZCZĘDZANIE

Czy znasz już te 5 sposobów, by wytrwać w oszczędzaniu?

Ostatni miesiąc, to był dla mnie koszmar – nawał obowiązków w pracy, a w związku z tym praca w nadgodzinach i stres, czy na pewno wszystkiego przypilnowałam. Dodatkowo, rozpoczęcie współpracy z Moniakami – dużo tego się zebrało. Zanim sobie wszystko poukładałam – lubię mieć ułożony plan tygodniowy, by mieć w nim czas na pracę, ale i dla rodziny czy dla siebie – próbowałam z lepszym bądź gorszym efektem znaleźć czas na zapanowanie nad oszczędnościami.

Taki ciężki okres wiąże się u mnie z totalną niechęcią do gotowania, czy trzymania się planu oszczędzania. W “normalnym” tygodniu mam przygotowaną dzień wcześniej owsiankę na śniadanie, parzę kawę w domu w kawiarce, którą zabieram w termosie do pracy (ta z ekspresu w pracy jest niesmaczna) i mam przygotowany obiad. Niestety, w ostatnich tygodniach na śniadanie była słodka bułka, kawa z kawiarni pod pracą i kanapka na ciepło zamiast obiadu.

Poniżej chciałabym Wam przedstawić jak ja radzę sobie w takich okresach z utrzymaniem w ryzach wydatków. Zapraszam.

1. Powiedz rodzinie i najbliższym, że oszczędzasz

Ja zawsze umiem sobie wytłumaczyć, że kolejna kawa w kawiarni w tym tygodniu to świetny pomysł. Ale jak już pomyślę, że musiałabym o tym powiedzieć mojemu mężowi, to już niekoniecznie… To nie jest tak, że on mi wydziela pieniądze, czy że się go boję. Bardziej chodzi o to, że musiałabym się komuś przyznać do tego, że kolejny raz podjęłam nie taką decyzję jaką deklarowałam (umowa była – jedna kawa tygodniowo).

Moi rodzice oraz bracia również wiedzą, że obecnie priorytetem dla nas jest oszczędzanie. Mimo tego, że my oszczędzamy, to wszystkie nasze wspólne wyjścia czy spędzanie razem urodzin jest nadal aktualne. Po prostu, im więcej osób wie o tym, że oszczędzamy, tym łatwiej osiągnąć cel – informacja poszła w świat i nikt nie lubi przyznawać się do porażek, więc robimy dużo by móc powiedzieć, że tak, dajemy radę.

A może ktoś dzięki temu, zaproponuje np. że odda Ci coś czego już nie potrzebuje (np. planszówki), zamiast to sprzedać? Albo, jeśli pożyczysz bratu samochód, to może podrzuci Ci kupony na bilety do kina? Albo jedząc KinderBueno będzie Ci wysyłać każde opakowanie z kuponami, byś mógł pójść w czwartek do kina i kupić bilet za 12 PLN? A to wszystko przekłada się na większe oszczędności!

2. Bądźcie w tym razem – całą rodziną

Bezpośrednio z pierwszym punktem łączy się punkt drugi. Jeśli macie wspólne gospodarstwo domowe, to dużo łatwiej jeśli oszczędzacie wszyscy. Wiem, że nie jest to proste, by namówić rodzinę do ograniczenia wydatków czy do bardziej racjonalnego zarządzania pieniędzmi, ale bez tego będzie dużo trudniej.

Wyobraź sobie taką sytuację. Przygotowałeś posiłki na najbliższe dwa dni. Są gotowe w lodówce i czekają tylko by je zabrać do pracy/szkoły. A tu się okazuje, że dzieciaki nie chcą tego, żona mówi, że coś zje w pracy, bo i tak wychodzi na lunch z koleżankami. Można się zniechęcić. A wystarczyło by usiąść z rodziną, wytłumaczyć dlaczego chcemy zacząć oszczędzać i zarządzać budżetem i ustalić, że będziecie jeść domowe posiłki. Ustalcie, że np. w piątek wieczorem siadacie razem do planowania posiłków na cały przyszły tydzień (wiem, że na początku będzie ciężko, ale z czasem wypracujecie bazę dań, które wszyscy lubicie), a potem zakupy i gotowe.

Pamiętajcie tylko, by dobrze się przygotować do takiej rozmowy. Nie będzie ani łatwa ani przyjemna, bo prawdopodobnie nie spodoba się ona pozostałym członkom rodziny. Spróbujcie wytłumaczyć dlaczego to jest dla was ważne i po co to robimy – oszczędzanie samo w sobie nie jest fajne, ale już oszczędzanie na wypasione wakacje czy wyjazd na koncert już brzmi fajnie i mobilizuje.

3. Zapisz sobie na kartce cel i powieś w widocznym miejscu

Cel ustalony? To teraz zapisz go na kartce i powieś w widocznym miejscu. To będzie motywator dla wszystkich, że nasze obecne wyrzeczenia mają jakiś cel.

Ja z moim mężem zbieramy obecnie na wkład własny na mieszkanie. Mamy ustalony dość ambitny cel i na razie trzymamy się planu. Ustaliliśmy i zapisaliśmy, ile pieniędzy chcemy mieć odłożone na koniec 2019 roku. Taka informacja wylądowała w pliku Excel dotyczącym oszczędności oraz w widocznym miejscu na pulpicie komputera. A żeby się tego trzymać, co miesiąc, po otrzymaniu pensji, siadamy wspólnie i przelewamy odpowiednie kwoty na wspólne konto na życie oraz na oszczędności. A potem szukamy fajnych ofert dla naszych oszczędności (obecnie pracują na lokacie w IdeaBanku). Równie dobrze, takim celem może być np. poduszka bezpieczeństwa z określoną kwotą, spłacony kredyt na mieszkanie czy nowy samochód.

Zapisany cel, staje się realny i jeśli będziemy go nosić, np.w portfelu (przy każdym jego otwarciu widzimy, że zbieramy na mieszkanie – na pewno zastanowimy się, czy dany wydatek jest niezbędny) lub powiesimy w widocznym miejscu, będziemy go mieć ciągle przed oczami i dużo łatwiej będzie wytrwać w oszczędzaniu.

4. Określ zasady

Wszyscy mamy silną wolę. Ale po ciężkim dniu w pracy moja silna wolna jest bardzo słaba i pizza wydaje się najlepszym pomysłem na obiad. Rano kilka minut dłużej w łóżku również wydaje się lepsze niż zaparzenie kawy, czy przygotowanie drugiego śniadania do pracy.

Ale jeśli przygotujemy sobie wszystko dzień wcześniej zanim pójdziemy spać, to nie musimy rano podejmować “trudnych” decyzji. Jeśli będę miała zaparzoną moją ulubioną kawę ze sobą w pracy, to ta z kawiarni nie będzie tak kusić. Jeśli zaplanowaliśmy menu na cały tydzień, tak bym nie była głodna w pracy, to bułeczki i przekąski mnie nie kuszą.

Każdy z nas ma cięższe okresy w życiu. Kiedy musimy podjąć szereg ciężkich decyzji, czy obowiązków. Wtedy najłatwiej jest się poddać. Nasz mózg nie jest w stanie podejmować ciągle dobrych dla nas decyzji – on również czasami idzie “na skróty”. Zaplanujmy wszystko tak, by było dla nas oczywiste, że oszczędzamy. Możemy poprosić rodzinę, by pomogła nam w tym cięższym okresie i np. wzięła na siebie planowane posiłków czy gotowanie.

5. Zastanów się, czy nie przesadziłeś z wycięciem kosztów

Łatwo jest wyciąć wszystkie koszty na papierze i próbować żyć o chlebie i wodzie. Ale niestety na dłuższą metę to nie zdaje egzaminu. Moim zdaniem nie da się na wszystkim oszczędzać. Po pierwsze możemy to przypłacić zdrowiem (np. kupowanie kiepskiego, ale taniego jedzenia lub rezygnacja z badań kontrolnych i życie w myśl zasady “samo przejdzie”). Po drugie, oszczędzanie na marzeniach, czy hobby sprawi, że przestaniemy czerpać przyjemności z życia. A po trzecie, samo oszczędzanie nie ma być celem, ale właśnie drogą do celu – czyli np. do fajnego wyjazdu wakacyjnego, dobrego samochodu, czy jak w naszym przypadku – jak najmniejszego kredytu na mieszkanie.

A jeśli jesteście ciekawi, na czym ja nie oszczędzam to zapraszam do poniższego artykułu

Podsumowanie

Każdego z nas czasami dopadnie zniechęcenie i chęć odpuszczenia tego całego oszczędzania. Może to być związane, z niechęcią rodziny do zmian, czy cięższym okresem w pracy albo po prostu lenistwem. I to jest ok. Pod warunkiem, że nie trwa to bardzo długo. Mam nadzieję, że moje podpowiedzi pomogą Wam wytrwać w oszczędzaniu, ale pamiętacie że oszczędzanie ma być drogą do realizowania potrzeb i planów, a nie celem samym w sobie.

Otrzymuj informacje o nowych promocjach - polub nas na FB:

Napisz komentarz