Oszczędzać, czy nie oszczędzać? Oto jest pytanie…

[sharify]

Dla mnie osobiście, odpowiedź na to pytanie jest oczywista – oszczędzać.
Bez dwóch zdań, OSZCZĘDZAĆ.

Ale nie zawsze miałem tak jednoznaczne i zdecydowane stanowisko w tej kwestii. Jeszcze 3 lata temu targały mną różne wątpliwości, a odkładanie regularnie jakichś większych sum pieniędzy było szalenie trudne. Do czasu, aż zadałem sobie jedno fundamentalne pytanie. Między innymi właśnie nim podzielę się z Tobą w ramach tego artykułu.

money-79657_1280

Jak zboczyłem z właściwej ścieżki?

Generalnie pochodzę z przeciętnej rodziny klasy średniej, w której Tato długo pracował, a Mama wychowywała mnie i moją siostrę. Od zawsze potrafiłem oszczędzać pieniądze. Pamiętam, jakby to było wczoraj, kiedy otrzymuję od Babuni jakieś drobne pieniądze i biegnę do pokoju.

Otwieram szufladę biurka i wyciągam małą brązową portmonetkę. Otwieram suwak, a tam światu ukazuje się trochę drobniaków i kilka banknocików. Oczywiście czasem kupiło się jakiegoś lizaka albo chipsy – byłem (i nadal jestem 😛 ) wielkim fanem tych chrupiących przekąsek – ale generalnie byłem oszczędnym dzieckiem.

Przez całe życie dysponowałem jakąś kwotą tzw. wolnej gotówki.

Problem pojawił się, kiedy w dorosłym życiu, już po opuszczeniu rodzinnego domu, życie zaczęło kusić mnie setkami dostępnych atrakcji. Wyjście ze znajomymi, wyjazd w góry, nowy telefon, gra komputerowa, obiad na mieście… Mógłbym wymieniać godzinami.

To był okres, w którym moje oszczędności raczej topniały niż rosły, a mnie po głowie chodziły myśli “Świat ma tyle do zaoferowania, trzeba korzystać z okazji”, “Jestem młody, muszę się wyszaleć” i takie tam.

Aż nastąpił przełom

Co spowodowało, że drastycznie zmieniłem punkt widzenia?

Jak wspomniałem, zmiana mojego podejścia zainicjowana była jednym ważnym pytaniem. Nie pamiętam, czy przeczytałem je w jakiejś książce o finansach – a musisz wiedzieć, że książki tego typu lubię jeszcze bardziej niż chipsy – czy usłyszałem w jakimś video-edukacyjnym. Nie ważne.

Pytanie to brzmiało: Po co oszczędzasz pieniądze?

Pytanie, z tych banalnych, przyznasz? Traf chciał, że potraktowałem je całkiem serio. Zagłębiałem się coraz bardziej w swoje wnętrze ignorując wszelkie odpowiedzi typu “na auto”, które podsuwał umysł. Siedziałem nad tym pytaniem dobre dwa kwadranse popijając zieloną herbatę i doszedłem do sedna sprawy.

Po co oszczędzam pieniądze?

Aby czuć się bezpiecznie.

Tak brzmiała moja odpowiedź wtedy i tak brzmi do dziś. To ona skutecznie zmieniła moje podejście do pieniędzy. Uświadomiłem sobie, że nie ma drugiej takiej rzeczy na ziemi, która dawałaby tyle poczucia bezpieczeństwa.

Zrozumiałem, że mając odłożoną pewną kwotę pieniędzy nie muszę bać się awarii lodówki, złamania ręki czy nawet zwolnienia z pracy. Wiem, że mając odłożone pieniądze, bez stresu przetrwam kilka miesięcy okresu przejściowego, aż znajdę kolejną satysfakcjonującą mnie pracę. Nie będę musiał łapać “byle czego”, aby zapłacić rachunek.

Mając odłożone pieniądze czuję prawdziwe bezpieczeństwo i to właśnie to uczucie motywuje mnie, aby każdego miesiąca odkładać kolejną kwotę na osobne konto oszczędnościowe.

A jaki jest Twój powód? Jakie jest Twoje “dlaczego”? Napisz w komentarzu poniżej.

Natomiast, jeśli interesuje Cię zdobycie fajnych gadżetów lub premii finansowej od banku, to polecam zajrzeć na stronę główną naszego bloga i przejrzeć aktualne promocje. A nuż któraś będzie idealna dla Ciebie? Sprawdź tutaj >>

[sharify]