1 sprawdzony sposób, jak oszczędzać na marzenia i nie rezygnować z przyjemności?

[sharify]

Pieniądze to nie wszystko, ale wszystko pozostałe bez pieniędzy to nic. Takie jest właśnie moje zdanie na ten temat. Początkowo wychodziłam z założenia, że w dzisiejszych czasach nie da się oszczędzać, a tym samym rezygnowałam z realizacji moich marzeń, wydając pieniądze na bieżące zobowiązania.

Wpadła mi kiedyś w ręce książka Roberta Kiyosaki’ego – “Biedny ojciec bogaty ojciec”. Wnioski, jakie udało mi się wyciągnąć z tej książki, pozwoliły mi opracować idealny sposób na oszczędzanie z myślą o marzeniach i planach, bez konieczności rezygnowania z czegokolwiek cennego.

Postanowiłam zatem, że podzielę się z Wami moimi spostrzeżeniami i przetestowanymi sposobami na naprawdę skuteczne oszczędzanie. Dziś pierwszy z moich sposobów, bardzo prosty i do zrealizowania dla wszystkich.

rsz_piggy-bank-970340_1280

Główny błąd jaki popełniamy

Podejrzewam, że każdy z nas kto chciał lokować oszczędności na głównym koncie bankowym, na którym dokonywał wszystkich obrotów finansowych, bardzo się rozczarował. To jedna z najtrudniejszych form oszczędzania, która tak naprawdę prowadzi donikąd.

Sama wielokrotnie byłam zła, że tak nieporadnie oszczędzam, że nie jestem w stanie realizować nawet najmniejszych marzeń i ciągle winę zrzucałam na zbyt niskie zarobki. Teraz, pomimo tego, że zarobki te same, to oszczędzanie świetnie mi wychodzi. A wszystko to zasługa jednej metody, która daje takie rewelacyjne skutki.

Jak przygotować podłoże do oszczędzania?

Zanim opowiem więcej o mojej metodzie na oszczędzanie, chcę żebyś poznał jej podłoże. Wiadomo, jeżeli oszczędzam to muszę mieć motywacje i pewność, że tego właśnie chcę, tylko wtedy będę konsekwencje odkładać pieniądze.

KROK#1

Raz na jakiś czas, wypisuję moją listę celów, marzeń oraz planów, wszystko w jednym miejscu. Do każdej pozycji z listy, dopisuję jej wartość, czyli cenę, jaką muszę zapłacić, żeby ją zrealizować. Jeżeli to prosty cel to realizuję go od razu i wykreślam z listy, przy tych kosztowniejszych zwiększam moje działanie.

KROK#2

Wyznaczam czas, do kiedy chcę uzbierać niezbędną sumę pieniędzy, co umożliwia mi ustalenie ile muszę odłożyć w każdym miesiącu. Ustalam takie sumy, które są w moim przypadku realne i które na pewno odłożę. To dla mnie gwarancja, że moje marzenie dojdzie do skutku, bo dokładnie wiem, na co muszę się nastawić.

Tak wyglądają moje dwa najważniejsze kroki do skutecznego oszczędzania. A teraz moja niezawodna metoda na oszczędzanie.

Najpierw zapłać sobie

Kiedy przeczytałam o tej wskazówce w książce, trochę się zdziwiłam bo niby w jaki sposób mam zapłacić sobie? Przecież opłacam swoje rachunki, kupuję różne rzeczy, również sobie więc niby dlaczego mam zapłacić jeszcze sobie?

Ale autor wszystko dokładnie wyjaśnił, a ja umiejętnie przekształciłam to w genialną metodę na oszczędzanie pieniędzy na moje marzenia.

Najpierw zapłać sobie, czyli w każdym miesiącu, kiedy dostaję przelew wynagrodzenia, siadam i pierwsze co robię to otwieram folder z listą moich marzeń i celów. Patrzę ile zobowiązałam się odłożyć i dokładnie tyle pieniędzy z wynagrodzenia przeznaczam na mój cel. Robię to na dwa sposoby:

  1. odkładam do zwykłej koperty – a na niej umieszczam dokładną nazwę celu/marzenia na które zbieram. Kopertę odkładam na miejsce, a pieniędzy w ogóle nie ruszam.
  2. zakładam konto oszczędnościowe – konta oszczędnościowe, zazwyczaj są oprocentowane nawet te najniżej oprocentowane konta oszczędnościwe dają większy zarobek niż koperta, a czasami można odebrać jakiś dodatkowy bonus, a to gadżet, a to dostęp do wysoko oprocentowanych lokat, a czasami jakiś bon na zakupy.

Więc ja zakładam takie konto i przelewam tam odłożone środki, trochę zyskuję na oprocentowaniu, ale co najważniejsze moje pieniądze leżą w bezpiecznym miejscu, a ja mam pewność, że ich nie wydam! Jak uzbieram konkretną sumę to zakładam lokatę i pomnażam pieniądze, przybliżając się do celu.

Mam dzięki temu dwa konta, jedno wyłącznie oszczędnościowe, a na drugie do bieżących wydatków. Konsekwentnie odkładam tyle ile zamierzyłam, a resztę środków rozdysponowuję na kolejne dni miesiąca.

Pozwala mi to na oszczędzanie, a o wydawaniu pieniędzy na “głupotki” już zapomniałam. Po zapłaceniu sobie, mogę zająć się już tylko innymi zobowiązaniami. 🙂

Podsumowanie

Ta metoda, aby najpierw zapłacić sobie to genialny pomysł. W dzisiejszych czasach, tak naprawdę pracujemy tylko i wyłącznie na rachunki i inne opłaty. Mało co zostaje nam na przyjemności. A niby kiedy mamy realizować marzenia jak nie dziś? Emerytury (o których napiszę już niebawem) to może okazać się czas jeszcze większego zaciskania pasa.

Jednorazowo, mało kto jest w stanie wyjąć ogromne pieniądze i opłacić swoje marzenie, ale mając dokładnie określony cel i poczynając oszczędności, naprawdę jesteśmy w stanie wiele zrealizować.

Mi udało się między innymi: pozwolić sobie na miesięczne wakacje, wyjechać na kilka fajnych weekendów. Teraz mogę bez problemu opłacić sobie wymarzony kurs tańca.

W przyszłości już mam zaplanowane kolejne szalone wakacje, własne mieszkanie i inne super atrakcje, na które bez problemu uzbieram pieniądze, bo…wiem jak robić to skutecznie.

Chcę poznać również Twoje zdanie

A może Wy macie swoje skuteczne metody na oszczędzanie, przetestowane na samych sobie i chcielibyście podzielić się nimi ze mną i innymi czytelnikami? Na pewno każdy z nas chętnie przetestuje Twoje propozycje.
[sharify]