Noworoczna spowiedź, czyli jak zarobiłam na promocjach bankowych 1046,19 zł w jeden rok?

Kiedyś uważałam promocje bankowe za coś skomplikowanego i nie wartego zachodu, odczuwałam również strach, że nie uda mi się spełnić warunków i w ostateczności nie odbiorę żadnej premii. Żyłam takim przekonaniem dopóki nie wystartowaliśmy z blogiem. Początkowo tylko szczegółowo prześwietlałam regulaminy promocji, ale jednocześnie powoli rozumiałam, że tak naprawdę warunki każdej promocji są dokładnie opisane i generalnie trzeba tylko przestrzegać zapisów w regulaminie.

Ale przyznaję, że od razu nie zaczęłam korzystać z promocji, w dużej mierze dlatego, że początkowo na rynku nie było niczego co by mnie przyciągnęło. Później powiedziałam sobie: „cholera, nie korzystam z tych promocji więc jak mogę liczyć, że czytelnicy będą z nich korzystać, jaki daję im przykład, może warto wreszcie postawić się na ich miejscu?” I stało się, zaczęłam korzystać z promocji bankowych.

Ten rok naturalnie zaczęłam od planowania celów na kolejny, ale również zmierzyłam się z podsumowaniem roku 2016 i byłam bardzo pozytywnie zaskoczona kiedy podliczyłam, że w jeden rok na promocjach bankowych zarobiłam aż 1046,19 zł! Postanowiłam, że na dowód działania promocji, przetestowanych na własnej skórze, podzielę się z Tobą moim osiągnięcie.

Z ilu promocji musiałam skorzystać, aby zgarnąć aż 1046,19 zł?

Szczerze mówiąc z niewielu ponieważ ten wynik pomogło mi osiągnąć tylko 5 naprawdę fajnych promocji bankowych, w których wcale nie musiałam się napracować. Pozwolę sobie je przytoczyć i dokładnie zobrazować Tobie ile dokładnie zarobiłam na każdej z nich.

1.BZ WBK

  • 100 zł z promocji
  • 116,19 zł z odsetek z konta
  • 20 zł z płatności BLIK

Promocja Banku Zachodniego WBK to była pierwsza promocja, z której zdecydowałam się skorzystać. Przystąpiłam do niej w listopadzie 2015 roku, ale wszelkie nagrody pieniężne zaczęłam odbierać od 2016 roku. Cała promocja polegała na założeniu darmowego Konta Godnego Polecenia 4% oraz wykonanie transakcji kartą na 100 zł.

Pamiętam, że wtedy kupiłam sobie fajny sweterek w H&M i butelkę wody, spełniłam warunek promocji i 29 lutego 2016 roku na moje konto trafiła premia 100 zł. Więc tak naprawdę przy okazji robienia zakupów odebrałam fajną premię. :)

Ale to nie wszystko. Dodatkowo w tej promocji moje konto zyskało oprocentowanie 4% dla środków do 4 000 zł i 1% dla wszystkich środków ponad 4 000 zł. To dla mnie oczywiście możliwość dodatkowego zarobku na promocji bankowej (oprocentowanie obowiązuje do końca czerwca 2017 roku) i takiej okazji przecież nie mogę zaprzepaścić.

I tak od 1 stycznia 2016 roku do 31 grudnia 2016 roku zarobiłam dodatkowe 116,19 zł (po odliczeniu podatku) z odsetek pochodzących właśnie z oprocentowania mojego konta.Szczerze przyznam, że nawet jakoś szczególnie się nie starałam żeby na te odsetki pracować, pieniądze po prostu tam leżały i same na siebie pracowały.

Ktoś mógłby powiedzieć, że to mało, ale…ja wychodzę z założenia że jest różnica pomiędzy posiadaniem tych 116 zł a nie posiadaniem. Za tę kwotę to już mogę sobie zafundować wizytę u fryzjera z jakąś fajną koloryzacją. :)

Oczywiście nie byłabym sobą gdybym na tym poprzestała. Któregoś dnia wystartowała fajna promocja, w której w zamian za wykonanie 3 transakcji BLIK oraz jednej wypłaty można było otrzymać dodatkowe 20 zł.

Mnie długo przekonywać nie trzeba, zainstalowałam aplikację na telefonie, od razu tego samego dnia zapłaciłam w internecie za zaproszenia ślubne mojej siostry. Kolejnego dnia kupiłam jakieś kosmetyki w drogerii i zrobiłam zakupy w Biedronce, oczywiście przy pomocy płatności BLIK. Później to już tylko wypłaciłam BLIKiem kilka złotych na gofry i z głowy – 20 zł trafiło do mnie. 😉

Na dowód przedstawiam moje zestawienie wpływów na konto w BZ WBK.

odsetki1

odsetki2_oraz_premia_100_zl

odsetki3

odsetki4

odsetki5

odsetki6

odsetki7

odsetki8

odsetki9

odsetki10

odsetki11

odsetki12

2.mBank 

  • 100 zł z promocji

Skoro udało mi się z jednym bankiem to nie mogłam odmówić sobie tej przyjemności i nie skorzystać z kolejnej prostej promocji. Tym razem padło na mBank i eKonto Standard, które dla mnie również było w pełni darmowe więc miałam pewność, że zyskuję premię 100 zł i nie muszę martwić się o jakieś dodatkowe opłaty.

Konto zostało założone, karta dotarła i nadszedł czas na spełnianie warunków promocji, czyli wykonanie 5 dowolnych transakcji kartą. Zajęło mi to hmmmm…pół dnia i odwiedzenie 5 różnych sklepów, w jednym kupiłam gazetę, w drugim pieczywo, w trzecim pomadkę do ust, w czwartym doładowanie telefonu, a w piątym bilet w biletomacie.

Na rezultaty długo nie musiałam czekać bo już 1 lipca 2016 roku na moje konto wpłynęło 100 zł premii, czy promocja była warta zachodu? Oczywiście, że tak wykonanie 5 transakcji to naprawdę jest nic trudnego i na to może pozwolić sobie każdy, tym bardziej, że bank chce za to płacić. :)

A na dowód tego, screen z mojego konta bankowego w mBanku:

2017-01-06_1155

3.Millennium

  • 100 zł z promocji
  • voucher 100 zł do fly.pl
  • 10 zł moneybacku

Teraz opowiem o promocji, w której pierwszy raz musiałam napisać reklamację do Organizatora ponieważ pomimo pewności, że spełniłam wszystkie warunki, informacja o przyznaniu premii do mnie nie wpłynęła – byłam w szoku.

Ale zanim o tym to przypomnę zasady promocji. W związku z tym, że nie mam jeszcze 26 lat to założyłam Konto 360 Student, które było dla mnie darmowe – inaczej być nie może. :)

Następnie, zgodnie z regulaminem promocji, wykonałam w dwóch kolejnych miesiącach tj. lipiec i sierpień po 1 dowolnej transakcji kartą do konta. Tym samym z mojego punku widzenia spełniłam wszystkie warunki, aby odebrać obiecane premie, ale…Organizator promocji był innego zdania.

Ale jak ta szybko nie odpuszczam, zawsze uczono mnie – jak nie dajesz rady wejść drzwiami to wejdź przez okno, każdy ważny cel jest wart takiego poświęcenia. Tak też zrobiłam tym razem, usiadłam i napisałam dość obszerną reklamację, w której ze szczegółami opisałam kiedy, gdzie i na jaką kwotę wykonałam transakcje kartą.

Reklamacja poskutkowała i po kilku dniach otrzymałam maila z informacją o pozytywnym rozpatrzeniu mojej reklamacji i przyznaniu mi premii 100 zł oraz vouchera na 100 zł do fly.pl. Odetchnęłam z ulgą i kolejną promocję zaliczyłam do udanych.

W Millennium odebrałam nawet moneyback, zaledwie 10 zł, ale zawsze to coś. Wybaczcie tylko, że nie podrzucę zdjęcia, ale jeszcze nie dokopałam się do nich w moich wyciągach z banku. :)

Wspomnę tylko, że niestety nie mogłam wykorzystać vouchera i oddałam go jednemu z naszych czytelników – Michałowi. :)

2017-01-06_1159

millennium_nagroda_

4.Citibank

  • voucher na 400 zł do morele.net

Na naszym blogu promocje Citibanku zawsze cieszą się ogromną popularnością, przyznam, że niektóre regulaminy promocji znam już prawie na pamięć, a mechanizm działania kart kredytowej mogę wyrecytować nawet obudzona o 2 w nocy. :)

Z moim udziałem w promocji Citibanku było tak, że głównie skorzystałam z niej ze względu na naszych czytelników, którzy pytali o wiele kwestii, a ja chciałam odpowiadać na nie rzetelnie. Aby móc to robić powinnam naturalnie znać promocję od środka, a nie tylko jej regulamin. Przyznam, że to uczestnictwo zdecydowanie ułatwiło mi współpracę  i bez problemu mogłam odpowiadać na wszelkie Wasze pytania.

Ale ja też na tej promocji zyskałam, voucher do morele.net na 400 zł za co kupiłam sobie nowy telefon ponieważ mój poprzedni odmówił mi współpracy. Wypełniłam wniosek 17 lipca 2016 roku, po dwóch dniach skontaktował się ze mną konsultant i przeprowadziliśmy krótką rozmowę. Następnie 20 lipca odwiedził mnie kurier z umową, a 29 lipca otrzymałam kartę.

Następnie 1 sierpnia zalogowałam się do systemu bankowości online, a już 23 sierpnia otrzymałam informację, że voucher jest mój! To była dla mnie ekspresowa promocja, która przebiegła bez jakichkolwiek problemów.

Teraz tylko muszę wykonywać min. 1 transakcję kartą przez okres 12 miesięcy, ale dla mnie to nie problem – ustawiłam sobie przypomnienie w telefonie i raz w miesiącu robię jakieś drobne zakupy.

Pozytywna przygoda z Citibankiem, zainspirowała mnie również do napisania poradnika o kartach kredytowych, który spotkał się z bardzo pozytywnym odzewem ze strony czytelników i z którego chętnie korzystacie!

2017-01-06_1204

5.PKO

  • 100 zł od fast50club za założenie konta w PKO

Ufff dobiegamy już do mety, czyli ostatniej promocji, w której udało mi się skorzystać w 2016 roku. Tym razem to Fast50club płaciło 100 zł za samo założenie konto w PKO.

Szczerze przyznam, że nie pamiętam jak ta promocja przebiegało czasowo, dat nie pamiętam głównie dlatego, że czekałam na umowę z banku ponad miesiąc! Byłam zła, ale w ostateczności dogadaliśmy się z bankiem i umowa do mnie dotarła i mogłam ją podpisać.

Później to już było z górki, aż do momentu kiedy 15 listopada 2016 roku dostałam informację z fast50club, że premia 100 zł została mi przyznana. Szybko zalogowałam się do panelu Organizatora i przelałam pieniądze na moje konto.

W tym przypadku jedyne co musiałam zrobić to założyć konto, a później wszystko poszło bez problemów. :) W tej promocji można było jeszcze zyskać bilety do kina, ale przyznaję że z tej części zrezygnowałam.

2017-01-06_1210

To prawie tyle co wakacje na Malcie

Ten rok tak mnie wymęczył, że pod konie listopada pozwoliłam sobie na kilkudniowe wakacje na Malcie. Biorąc pod uwagę możliwości jakie daje aktywne uczestnictwo w promocjach bankowych, okazuje się, że takie wakacje mogłabym mieć prawie za darmo!

Bilety lotnicze w obie strony kosztowały ok. 218 zł, dodatkowo hotel (4 gwiazdkowy w naprawdę super lokalizacji) ok. 650 zł – cena była naprawdę super niska i bardzo cieszyłam się z takiej okazji i dodatkowo ok. 600 zł na bieżące wydatki: pamiątki, jedzenie itp. W sumie wyjazd kosztował mnie ok. 1418 zł, przyznam że to naprawdę bardzo mało jak na wakacyjny wyjazd. I oczywiście część tej kwoty mogłam pokryć właśnie z tego co zarobiłam na promocjach bankowych.

A swoją drogą, Malta to naprawdę bardzo piękne miejsce i każdemu polecam je odwiedzić, naprawdę można tam odpocząć i nabrać sił. Taka pogoda w grudniu w pełni rekompensuje całość zaangażowania jakie trzeba włożyć w udział w promocjach:

20161202_1229472

I okazuje się, że gdybym ze wszystkich promocji bankowych otrzymywała tylko gotówkę to mogłabym w ciągu roku zarobić sobie na jakieś fajne zagraniczne wakacje! :) Może w tym roku znów będę mogła pozwolić sobie na taki wypoczynek 😊

Ale każdy może sobie pozwolić na inne cele, na grouponie można okazyjnie kupić sobie jakieś wyjazdy do spa za kilkaset złotych i całość kosztów pokryć właśnie z promocji bankowych. Wyobraź sobie, że korzystasz z 4 promocji w roku i z każdej masz 100 zł, zarabiasz w sumie 400 zł i możesz sobie pozwolić na wykupienie takiego wyjazdu:

pensjonat

A na zakończenie

Korzystanie z promocji bankowych wcale nie jest takie trudne, wystarczy tylko chcieć i przełamać stereotyp, że za darmo to się nic nie dostaje. Kierując się takim myśleniem, faktycznie można nic nie zyskać ponieważ wszystkie fajne okazje przechodzą nam obok nosa. :)

Tak jak wspominałam miniony rok był bardzo trudny i pozostawił po sobie bardzo dużo różnych wydarzeń, cieszę się że w nich pozostało chociaż takie jedno fajne i miłe doświadczenie jak wysoki zarobek na promocjach bankowych.

Natomiast jeżeli coś jeszcze blokuje Cię przed korzystaniem z promocji bankowych to zachęcam do zapoznania się z naszymi artykułami oraz poradnikiem:

Otrzymuj informacje o nowych promocjach - polub nas na FB:

 

Komentarze: 2

  1. Sebastian pisze:
    Witam,

    Zastanawia mnie jedno. Co będzie za rok. Ilość banków jest ograniczona. Większość promocji jest pod hasłem „dla nowych klientów”. Za każdym razem po promocji od razu likwidować rachunek? Do tego jeszcze kwestia danych osobowych, chyba też trzeba cofać wtedy zgodę na ich przetwarzanie, bo mogą uznać w przyszłości, że nadal jest się ich klientem czy też nie jest się „nowym”:

    Ciekawi mnie kiedy banki pójdą po rozum do głowy i zaczną premiować stałych klientów choćby za „stażowe”.

    • Moniaki.pl - Dominika pisze:
      Też o tym kiedyś myślałam i właśnie tak robię że po zakończeniu promicji zamykam konto/kartę cofając jednocześnie wszystkie zgody marketingowe.

      A robię tak właśnie dlatego że banki nie wynagradzają stałych klientów. Każdy bank myśli że jak złapał klienta to już na zawsze,ale prawda jest taka, że jak nie doceniają klientów to klienci będą zmieniać banki. 😊

Napisz komentarz