Behind the blog: 5 moniakowych zasad ETYCZNEGO blogowania

Jeśli zastanawiasz się, jak wygląda „od kuchni” nasza praca na blogu i jakie zasady nam przyświecają, to dziś odrobinę zaspokoisz swoją ciekawość. Mówić (a może raczej pisać?) będę o etyce.

Choć trudno zdefiniować „zasady etyki” podczas blogowania, to każdy odpowiedzialny bloger powinien posiadać zbiór zasad, którymi kieruje się w swojej działalności. I właśnie dziś chcę Ci przedstawić, taki swoisty „kodeks moralny”, którego przestrzegamy tworząc treści na Moniakach.

help

Zasada #1. Opisujemy WSZYSTKIE istotne punkty regulaminu

Nawet nie wyobrażam sobie, żeby mogło być inaczej. Opisanie każdej promocji poprzedzamy wnikliwym prześwietleniem jej regulaminu. Przeszukujemy tabele opłat i prowizji oraz wszystkie dodatkowe dokumenty. Szukamy ewentualnych haczyków i wypatrujemy informacji o dodatkowych opłatach.

Efektem tego, dostajesz na blogu jasną instrukcję, która krok po kroku przeprowadzi Cię przez promocję. Zawsze wspominamy o opłatach, jakie mogą się pojawić oraz (jeśli jest taka możliwość) metodach, jak tych opłat uniknąć.

Jeśli promocja jest najeżona zbyt dużą ilością „ryzyk” lub po prostu uważamy, że ilość wymagań jest niewspółmierna względem korzyści z niej wynikających, to zwyczajnie nie wspominamy o niej na blogu.

Zasada #2. Regulamin pod każdym artykułem

Jesteśmy przejrzyści. Promocje i ich regulaminy są publicznie dostępne. Każdy czytelnik może samodzielnie przeczytać regulamin (to nawet wskazane) i zweryfikować czy to, co napisaliśmy jest zgodne z wymaganiami postawionymi przez bank.

Zawsze gorąco zachęcamy do samodzielnego przeczytania regulaminu promocji, bo im dokładniej go znasz, tym sprawniej jesteś w stanie spełnić warunki promocji i zgarnąć bonus. W razie problemów ze zrozumieniem jego zawiłych treści, przeczytaj nasz poradnik pt. „Jak zarabiać na promocjach bankowych”. Znajdziesz tam podpowiedzi, jak interpretować najpopularniejsze punkty regulaminów (i wiele więcej!).

Już dawno temu postanowiliśmy, że dla ułatwienia, pod każdym opisem promocji będziemy zamieszczać linki do wszystkich dokumentów obowiązujących w promocji i planujemy się tego trzymać. Uczciwość i przejrzystość są dla nas cholernie ważne.

Zasada #3. Pokazujemy twarz

Blogerzy różnie do tego podchodzą. Jedni wrzucają swoje selfie 20 razy dziennie, kiedy zdjęcia innych nie znajdziesz nawet po wielogodzinnych poszukiwaniach.

Sam nie czuję, abym był zbyt fotogeniczny i raczej gryzę się z aparatem i kamerą. Jednocześnie od samego początku zdecydowaliśmy (w duchu przejrzystości), że na blogu będziemy występować „oficjalnie”. Staramy się dawać najwyższą jakość i podpisujemy ją własnym nazwiskiem i aktualnym zdjęciem. Moim zdaniem to istotne, bo pomaga budować bliższą więź z czytelnikiem i ucina wszelkie spekulacje, że blog to ściema bo nie wiadomo, kto za nim stoi.

Zasada #4. Sukcesy? Tylko autentyczne!

Na początku było nam ciężko. Ludzie podchodzili do nas z dystansem i niezbyt ufali rewelacjom, które ogłaszaliśmy na blogu.

Przełomem okazał się moment, kiedy zaczęliśmy publikować zdjęcia z sukcesami – zarówno własnymi, jak i sukcesami naszych czytelników.

2016-10-19_2104

Takie dzielenie się radością i wzajemne celebrowanie zdobytych nagród stało się naszą tradycją i mocnym dowodem naszej prawdomówności.

Od opublikowania pierwszego takiego dowodu upłynęło sporo wody w Wiśle, a my mamy już całą galerię zdjęć:

Obejrzyj zdjęcia nagród, które zdobyli nasi Czytelnicy >>

Wszystkie są autentyczne. Zapewniam.

Zasada #5. Przebieramy w ofertach

Ostatnia zasada to już nawet bardziej mały „sekret” dotyczący zaplecza naszej działalności, niż zasada jako taka.

Chodzi o nasze zarabianie na blogu i niezależność jednocześnie.

Oczywistym jest, że pojawia się w głowie czytelnika, pewne ryzyko odnośnie „współpracy z bankiem” i naszą obiektywnością. I tu z uśmiechem na ustach mogę wszystkich uspokoić :)

Jesteśmy niezależni. Nie współpracujemy z żadnym bankiem, a jednocześnie współpracujemy ze wszystkimi na raz. Możliwe jest to dzięki tzw. afiliacji, która działa na zasadzie agregacji różnych ofert współpracy. Nie musimy opisywać tego co podsunie nam bank. Możemy wybrać najlepsze z wielu dostępnych ofert.

Dzięki temu, w pierwszej kolejności decydujemy, o jakiej ofercie będziemy pisać, a dopiero później sprawdzamy czy jesteśmy w stanie dołączyć do niej link afiliacyjny pozwalający nam zarabiać.

Pytanie na koniec

To tyle, jeśli chodzi o główne zasady, którymi kierujemy się tworząc Moniaki. Oczywiście jest ich znacznie więcej, ale te które wybrałem są takim swoistym „kręgosłupem” naszej działalności. Daj znać w komentarzu na dole co o nich myślisz i jakie masz ogólnie zdanie o etyce w blogowaniu. Każdy komentarz przeczytam i chętnie podyskutuję na ten temat.

Możesz też napisać, o czym chciałbyś przeczytać w grudniowym artykule z serii „behind the blog”. Taki komentarz pomoże mi jeszcze bardziej dopasować treść do oczekiwań czytelników. Udanego dnia!

Otrzymuj informacje o nowych promocjach - polub nas na FB:

 

Komentarze: 6

  1. Adam pisze:
    Te zasady to ściema, gdy opisujecie tylko te promocje na których zarabiacie.
    Gdzie opis promocji Millennium na Grouponie??? Była, skończyła się, ale tam faktycznie łatwo czytelnik mógł zarobić. Ale wy nie więc olewka tematu. Tak samo z wszystkim innym
    • Moniaki.pl - Dominika pisze:
      Adam to co piszesz nie jest prawdą. Wyobraź sobie, że każdy z nas ma życie prywatne i zawodowe poza blogiem. Pracujemy w małej grupie, a nie korporacji. Mając na uwadze powyższe nie mamy możliwości przeszukania całego internetu, aby to robić musielibyśmy w ogóle nie spać. Ale mamy wspaniałych czytelników którzy podsyłają nam czasami fajne promocje i my je opisujemy. O promocji Millennium nie wiedzieliśmy dlatego nie mogliśmy jej opisać. Ale na przyszłość możesz nam podsyłać jakieś fajne promocje. 😊
  2. Kuba pisze:
    A jeżeli nawet dają tylko to, na czym zarabiają ale tym samym dają zarobić innym, to co w tym złego? Jeżeli nie chcesz dać zarabiać innym – szukaj sam/sama 😉
    • Moniaki.pl - Dominika pisze:
      Jest w tym trochę prawdy – najlepsze rozwiązanie kiesy obie strony są usatysfakcjonowane. :) Ale generalnie tak jak wspomniałam i tak jak napisał Robert selekcja promocji jest konieczna. Gdybyśmy opisywali wszystko co nam się rzuci w oczy (nawet sposób na przygotowanie zupki chińskiej) to zrobiłby nam się na blogu straszny bałagan. My stawiamy na jakość promocji, a nie na zapychanie przestrzeni na blogu. :) Tak jak mówisz – jeżeli ktoś ma życzenie to może sam, na własną rękę szukać promocji bankowych i z nich korzystać – to będzie również dobre rozwiązanie. :) Ważne żeby każdy był zadowolony. :) Dziękuje za komentarz i pozdrawiam! :)
  3. Adam pisze:
    Dominika, delikatnie mówiąc, mijasz się z prawdą. O promocji wiedzieliście bo info na ten temat pojawiło się w komentarzach.

    Kuba, nie. Jeśli ktoś chce być rzetelny oraz etyczny i wszem i wobec głosi swą etyczność (dowodem tego niniejszy wpis) to opisuje wszystko, a nie wybiórczo (bo są reflinki lub ich nie ma). Reklamy innych blogów o podobnej tematyce robić nie będę, ale są takie które opisują wszystko. I jakoś ich autorzy mają czas, chęci i zarabiają mimo to. Ale tylko w ich przypadku można mówić o rzetelności i etyce (choć sami się nie wychwalają).

    • Moniaki.pl - Dominika pisze:
      Adamie ja nie przypominam sobie tej konkretnej promocji, nie jestem w stanie pamiętać wszystkich promocji. Nawet jeżeli gdzieś tam ktoś podrzucił nam info o tej promocji to możliwie, że na rynku pojawiła się inna, lepsza i to na jej opis poświeciłam czas.

      Mam to udogodnienie że MOGĘ przebierać w promocjach i będę to robić. Dopóki opisuję wszystko bez przeinaczań i kłamstw to jest to rzetelne i etyczne. Pozdrawiam 😊

Napisz komentarz