BankLove♥ #02: Spróbował i nie żałuje… Zdobył ponad 2 300 zł od banków – wywiad z czytelnikiem Damianem

Witam Cię serdecznie w drugim odcinku z serii wywiadów BankLove♥ – wywiadów, które udowadniają, że temat bankowości to nie jest jakaś czarna magia. W każdym z odcinków rozmawiam z wybranym czytelnikiem naszego bloga, który z powodzeniem odebrał wiele bonusów w promocjach bankowych.

Dziś chcę przedstawić Ci naszego stałego czytelnika, Damiana (facebook Damiana). Damian jest z nami niemal od samego początku istnienia bloga i jest przykładem cierpliwego łowcy okazji, który spośród opisywanych przez nas promocji wybiera najlepsze wisienki.

Myślę, że lista trofeów zdobytych przez Damiana mówi sama za siebie – wideorejestrator, 200zł na paliwo, tablet i ponad 1500 zł w gotówce! Zapraszam do rozmowy:

Damianie, przedstaw się proszę naszym czytelnikom. Skąd jesteś, czym się zajmujesz?

Na imię mam Damian i mam 30 lat. Mieszkam w Piasecznie wraz z żoną i 3-letnim synkiem. Niedługo nasza rodzina się powiększy, bo drugi maluch jest „w drodze”.

Pracuję na etacie i dojeżdżam do pracy w Warszawie.

Praca, rodzina, dom – widać na pierwszy rzut oka, że przeczysz stereotypowi, że „promocje bankowe są dla studentów”. Powiedz proszę, jakie masz podejście do takich okazji?

Promocje bankowe traktuję bardzo okazjonalnie. Nie jestem jakimś bankowym maniakiem. Zwyczajnie, regularnie zaglądam na facebooka i interesuje się tym co promujecie.

Promocje bankowe to dla mnie sposób na łatwy bonus. Dodatek do tego co i tak już robię. Premie od banków to dodatkowy zastrzyk gotówki, który zazwyczaj wydaje na „moje widzi mi się” .

Po prostu to taka okazja na premię za friko.

Źródło: Wiadomość od Damiana, jaką dostaliśmy na facebooku. Maj 2016

Ile bonusów zdobyłeś dotychczas, jak to ująłeś „za friko”?

Jakby wszystko zsumować to będzie ponad 2300 zł w nagrodach i gotówce. Przy czym większość gotówki. Ponad 1500 zł. Plus wideorejestrator i tablet dla żony.

Gratuluję wyniku. Jak to się stało, że trafiłeś na bloga Moniaki.pl? Od czego się to wszystko zaczęło?

Na bloga trafiłem zupełnie przypadkowo. Jeśli dobrze pamiętam, to chyba jakaś reklama na Facebooku mi wyskoczyła.

Mówiliście wtedy, że za darmo można zdobyć wideorejstrator samochodowy o wartości 349 zł i 200 zł zwrotu za paliwo.

Wcześniej już myślałem o kupnie wideorejstratora, więc się tym zainteresowałem i tak skorzystałem z pierwszej mojej promocji.

I później od razu skorzystałeś z kolejnej promocji?

Nie, później miałem mała przerwę.

Dostałem nagrody z tej pierwszej promocji, co mnie bardzo ucieszyło i w sumie mogłem już zamknąć kartę w Citibanku, ale postanowiłem dalej z niej korzystać. Była po prostu przydatna.

Do promocji bankowych wróciłem, kiedy natknąłem się u was na promocje polegającą na poleceniu karty kredytowej wyżej wspomnianego banku. Poleciłem ją mojej żonie. Ja dostałem wtedy 300 zł, a żona tablet.

Później tym samym sposobem żona poleciła kartę mojemu bratu – żona dostała 300zł, a brat tablet i nasza pula nagród od banków mocno się zwiększyła.

Zdaje się, że łatwo poszło z tą kumulacją 🙂 Jakie były Twoje, lub może bardziej Wasze, dalsze przygody z promocjami bankowymi?

Dalej, o ile mnie pamięć nie myli było chyba konto BZ WBK i premia 100 zł. Za jakiś czas namówiłem żonę na to samo konto, ale promocja była już wtedy inna i ona dostała 120zł.

Zanim zamknęliśmy konta w BZ WBK chyba ze 3 razy po 20 zł się udało dostać za płatności i wypłaty z bankomatu BLIKiem. Z bankiem BZ WBK pożegnaliśmy się po zmianie w tabeli opłat i prowizji.

Później w mBanku zdobyłem 600 zł, a ostatnia moja promocja to stówka od Millenium. Na tą chwilę konto w Millenium to moje główne i jedyne konto.

Damian, wspomniałeś, że kartę Citibanku i konto w Millennium po promocji zostawiłeś sobie na dłużej. Dla mnie to ewidentny dowód, że nie każdy zamyka konta od razu po odebraniu nagrody. Co w takim razie sprawiło, że zostałeś przy tych produktach na dłużej, a z innych zrezygnowałeś?

Karta kredytowa była bardzo wygodna. Zwyczajnie gdy czasem brakowało gotówki to karta była jak znalazł. Później wszystko spłacałem, kiedy wpłynęła kolejna pensja.

W millenium podoba mi się to, że konto jest darmowe i ma bardzo proste warunki. Wystarczy 1 transakcja kartą i wpływ co najmniej 1000 PLN w miesiącu. Te warunki praktycznie same mi się spełniają i nie muszę o niczym pamiętać, a konto mam za 0zł. Można powiedzieć – konto bezobsługowe.

Jakby tak podsumować Twoje zdobycze to jest tego ponad 2300 zł w nagrodach i gotówce. Świetny wynik. We wszystkich tych promocjach wszystko szło gładko, czy pojawiały się jakieś trudności?

Raczej gładko. Cierpliwością musiałem wykazać się w przypadku Citibanku. Dosyć długo czekałem na telefon od konsultanta po wypełnieniu formularza. Około 14 dni. Podejrzewam że ta oferta cieszyła się dużą popularnością i z tego to wynikało.

Z trudności, miałem przygodę w mBanku. Był problem z przyznaniem 100 zł za 5 transakcji kartą. Organizator promocji odsyłał mnie do banku a bank twierdził że nie dostał moich danych od organizatora. Ale wtedy mailowo złożyłem oficjalną reklamacje w banku i należna stówka została przesłana.

Czyli w sumie wszystko poszło jak z płatka. A wróćmy jeszcze na moment do Twoich początków. Czy bałeś się lub miałeś jakieś inne obiekcje przed skorzystaniem z promocji po raz pierwszy? Ludzie nie ufają reklamom internetowym. Co Cię przekonało, że warto zaufać naszym słowom?

Na początku trochę się wahałem. Natomiast ostatecznie powiedziałem sobie „co mi szkodzi”. I tak robię płatności kartą, a widzę przecież regulamin promocji. W dodatku jest przełożony na prosty i ludzki język.

Spróbowałem i nie żałuję.

Wydaje mi się że ludzie są do tego sceptycznie nastawieni, bo to nienaturalne, żeby ktoś miał im coś dać za darmo? To nieintuicyjne i ludzie szukają podstępu.

Nie uświadamiają sobie, że to jest teoretycznie za darmo. Natomiast w tym wypadku w zamian udostępniamy im swoje dane i mogą do nas zadzwonić z jakąś inną ofertą, która się nam spodoba. Dodatkowo zostajemy ich klientami. Możemy poznać ten bank „od środka” i jest szansa, że zostaniemy na dłużej.

No właśnie… A jak to jest z tymi telefonami? Dużo dzwonią?

Mam wrażenie, że ostatnio coraz bardziej to się „cywilizuje”. Teraz po grzecznym powiedzeniu „nie” rozłączają się. Nie nalegają natrętnie, jak kiedyś.

Prośba żeby już do mnie nie dzwonili z ofertą, też jakby działała skuteczniej niż kiedyś.

Czy na koniec, mógłbyś podzielić się z czytelnikami, jakimiś wskazówkami lub dać od siebie jakąś poradę odnośnie promocji bankowych? Tak, żeby pomóc im osiągać sukcesy, jakie Tobie udało się osiągnąć.

Nie uważam tego za sukcesy – to tylko darmowe bonusy 🙂

Najważniejsza zasada to – nie bać się. Przykładowa stówa z promocji, jest jak najbardziej warta tego żeby poklikać kilka minut w internecie, a później ewentualnie spędzić 10-15 minut w banku zamykając konto.

Niezła sumka co…?

Nie wiem, jak Ty, ale ja jestem autentycznie pod wielkim wrażeniem historii Damiana i jeszcze raz chcę mu podziękować za jej opowiedzenie. Dowodzi on, że nie trzeba korzystać z każdej nadarzającej się okazji. Wystarczy wybierać te promocje, które nam odpowiadają. Ostateczny rezultat będzie rewelacyjny.

Jeśli i na Tobie zrobiła wrażenie historia Damiana, to wrzuć proszę ten artykuł na swojego facebooka i pomóż nam przekonać świat, że banki nie gryzą. Z góry dzięki i do usłyszenia w kolejnym BankLove<3 już za miesiąc!

Otrzymuj informacje o nowych promocjach - polub nas na FB:

 

komentarze 2

  1. Łukasz napisał(a):
    Używanie karty kredytowej jako ratunku w przypadku braku gotówki, to nieporozumienie od tego wiedzie posta droga do zakopania się w długach, nie wiem czy jest się czym chwalić.
  2. Jan napisał(a):
    To zależy czy prowadzisz budżet i prognozę wydatków czy nie.

Napisz komentarz